Toruńskie Pierniki, czyli słodkie przygotowania do Świąt (3 przepisy)

4
Udostępnij:

Już tylko 10 dni! Co za radość! 😉 Znacie mnie, nie lubię odkładać na później, jednak jest coś, co wie każda gospodyni domowa (a przynajmniej powinna), czego nie można odłożyć na ostatnią chwilę przed Świętami. Tak, tak, kto jeszcze nie zabrał się za pieczenie świątecznych pierniczków (przynajmniej pierwszej partii) – cała naprzód! 🙂 Żeby Wasi wigilijni goście nie połamali zębów. 😉 Piernik piernikowi jednak nie równy. Jak kraj długi i szeroki znajdziemy w Polsce stare pierniki, Twarde Pierniki, powiedzenie niech cię piernik!, wreszcie toruńskie pierniki, czy ciasteczka piernikowe, którym to jakby nie było poświęcony został ten tekst. 🙂 

Toruńskie Pierniki

Pierniki toruńskie są polskim specjałem słynnym na cały świat. Wyrabiano je już w średniowieczu (najstarsze wzmianki pochodzą z XIV wieku), a te obecnie produkowane wcale nie ustępują wyglądem i smakiem tym pieczonym od wieków, wedle toruńskiej tradycji. Od zawsze słynęły z niepowtarzalnego smaku i doskonałej jakości – niestety, oryginalny przepis jest nie do podrobienia. No, ale zawsze możemy próbować. 😉 Żeby jednak nie ograniczać się w naszych kuchennych wyborach, chcemy Wam polecić 3 niezależne przepisy na to, by w Waszych domach zagościł jeden z obowiązkowych, świątecznych zapachów. 😉

Przepis #1 Toruński Piernik

Przepis pochodzi z 1885 r. i znawcy kuchni staropolskiej mówią, że jest blisko wzorca. 😉 Choć ja do pieczenia piernika w takiej formie mam jeszcze daleką drogę, to już od samego czytania (oryginalna pisownia) tego przepisu można się uśmiechnąć i rozmarzyć, wyobrażając sobie, jak to kiedyś przed Świętami bywało (gdy nikt nie biegał po galeriach, tylko większość domowników pomagała w kuchni). 😉

  1. Kwartę miodu czystego zrumienić z łyżeczką od kawy suchej skórki pomarańczowej. Łyżeczką goździków i dwoma łyżkami stołowemi anyżu, wszystko ostudzone i przesiane.
  2. Następnie zaparzyć tym miodem dwie kwarty mąki żytniej mocno ogrzanej i przesianej. To wszystko dobrze wyrobić warząchwią – aby nie było grudek mąki.
  3. Wbić w gorące ciasto cztery całe jajka, wymięszać dobrze i zastudzić w zimnem miejscu. Dodać potem łyżkę stołową z górą potażu (używanego do ciast) z kieliszkiem spirytusu i jednem żółtkiem – wymięszać to ciasto raz jeszcze – wyrobić dobrze, (co mówiąc w nawiasie – nie łatwo przychodzi, gdyż ciasto jest twarde, elastyczne), dodać migdałów grubo krajanych, według gustu, wyrobić i kłaść na cal grubo – na blachę wywoskowaną.
  4. Jajkiem posmarować, ubrać całemi migdałami, cykatą i.t.p., piec w piecu tak gorącym jak na bułki około 45 minut. Większy piernik jak po kwarcie miodu, trochę dłużej, mniejszy kródzej. Piernik taki daje się długo zachować – jest wilgotny, kruchy, na podobieństwo dawnych toruńskich. Piernik ten jest trudny w robieniu ale pewny i dobry.

Jeśli komukolwiek uda się powyższy przepis wykorzystać, dajcie znać, jak smakowało. 🙂

Przepis #2 Pierniki z Thermomixa

Z 1885 r. przenosimy się do roku 2017. Poniższy przepis jak sama nazwa wskazuje, nakłada na nas konieczność posiadania „kuchennego ułatwiacza życia” (jak ktoś kiedyś Thermomixa sprytnie ochrzcił). Piekliśmy pierniczki z tego przepisu już dwukrotnie, być może w tym roku raz jeszcze. W każdym razie polecamy! Smakują wyśmienicie! 🙂

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej
  • 200 g płynnego miodu
  • 200 g cukru
  • 100 g masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 łyżki zmiksowanych orzechów włoskich,
  • niepełna łyżeczka cynamonu
  • 1 opakowanie przyprawy korzennej do pierników

1. Miksujemy orzechy: czas 10 s/obr 10. Przekładamy do innego naczynia.

2. Dodajemy masło, miód i podgrzewamy: czas 2 min/obr 1/37 stopni. Następnie dodajemy pozostałe składniki i mieszamy: czas 5 sekund/obr 6. 

3. Wyrabiamy ciasto: czas 3 min/interwał.

4. Ciasto wałkujemy na grubość ok. 3 mm. Wycinamy kształty.

5. Rozgrzewamy piekarnik do 150- 180 stopni (same wiecie, jak piecze Wasz piekarnik) i pieczemy 10 minut. 🙂

Przepis #3 Toruńskie Pierniki

Nie pierniki, a ciasteczka piernikowe. Nie toruńskie, tylko Pani Jadzi (nasza zaprzyjaźniona, jedna z najlepszych kucharek jakie znamy!). ;)Reszta się zgadza, z jedną tylko uwagą – to również przepis na zjedzenie wszystkich pierników jeszcze przed Świętami! 😉

Składniki:

  • 1 kg mąki
  • 330 g margaryny
  • 0,5 kg cukru
  • 1,5 paczki przyprawy do piernika (30 g)
  • 0,5 paczki sody oczyszczanej (40-50 g)
  • 150-200 g kawy inki
  • 100-150 ml wody do rozpuszczenia inki
  • 1/3 szklanki miodu
  • 50 g kakao
  • 2 jaja

1. Cukier wrzucamy na patelnię i podgrzewamy, aż do skarmelizowania. Kiedy zbrązowieje, ściągamy z palnika i dolewamy do niego rozpuszczoną wcześniej inkę. Czekamy aż całość ostygnie – to ważne. 🙂

2. Karmelowo-kawowa mikstura stygnie, a my w tym czasie mieszamy mąkę, przyprawę, kakao i margarynę. Uwaga! Najlepiej siekać nożem – inaczej może zrobić się guma. Dodajemy jajka, miód i zagniatamy (bardzo krótko, bo ręce szybko rozgrzeją nam tłuszcz).

3. Dodajemy ostudzony karmel i wałkujemy, dorzucając mąkę według uznania. Et voila! 🙂

4. Idziemy do Pepco i kupujemy foremki (cały zestaw ze zdjęć, łącznie z tacą kosztował 14,99 zł). 😉

5. Pieczemy ok. 7 minut w 180 stopniach (znowu w zależności od ustawień piekarnika).

6. Jak przestygną, jeśli mamy jeszcze trochę siły, zdobimy! 😉 Jeśli nie mamy siły, wygodnie się rozsiadamy, zaparzamy kawę lub herbatę i wcinamy bez wyrzutów sumienia! 😉

    Na potrzeby tego wpisu, postanowiłam kilka ozdobić, ale na tych ze zdjęć się skończyło. Zresztą, bez tych sztucznych barwników i ozdobników wyglądają i smakują tak samo dobrze, a już na pewno są zdrowsze. 😉

  

Adaś zakochany! 🙂

Lubię pierniki, ale czy one muszą być takie twarde?

Na koniec jeden z protipów kuchennych, którym mogę się z Wami podzielić. 😉 Pierniki gotowe, ale – jak to pierniki – na razie są dość twarde. Do Świąt spokojnie zdążą zmięknąć. 🙂 Gdyby ktoś jednak chciał przyspieszyć ten proces (ewentualnie zabrał się za robotę dopiero za tydzień), mam pewien skuteczny sposób. 🙂 W Internecie przeczytałam, że można wrzucić je do mikrofali – nie polecam jednak tego sposobu. Być może przez chwilę pierniki będą miękkie, jednak kiedy ostygną, robią się jeszcze twardsze. Najlepiej wrzucić je do szklanych pojemników z ćwiartką, albo połówką jabłka. Soki zawarte w jabłku zostaną wchłonięte, a pierniki zyskają specyficzny aromat. Pamiętajcie jednak, aby regularnie (raz na kilka dni) wymienić jabłko w pojemniku. 🙂 Chyba, że lubicie chrupiące… to wtedy tylko wcinać! 😉

Zapachem niestety nie można się podzielić, a szkoda, bo w domu obłędnie pachnie świętami! Jako, że pierniczki robiliśmy u moich Rodziców, już niedługo powtórka u nas. 🙂 Dlatego na koniec pytanie – czy znacie jeszcze jakieś sprawdzone przepisy na świąteczne pierniki (nie tylko toruńskie)? 🙂 Jeśli tak, koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach! 🙂

Smaaaaczneeeegoooo! 😉

 

Udostępnij:

Szalona Żona i Mama na pełen etat. W wolnych chwilach oddaje się vlogowaniu i dzieleniu się radością życia, bo podobno jej to wychodzi. Czasami w to nie dowierza, ale kiedy inspiruje Jej serce się raduje!

  • Milena Liśka

    Ja na święta piekę ciasteczka cynamonowe, są pyszne, chrupiące, ale niezbyt twarde, no i bez proszku do pieczenia
    3 szkl mąki
    3/4 szkl cukru
    3/4 paczki masła
    4 żółtka
    1 czubata łyżka cynamonu
    1/2 szkl mleka
    1/2 łyżeczki soli
    Pozdrawiam i życzę smacznego 🙂

  • Anna Keller

    A ja dodaję zamiast proszku do pieczenia drożdży i robię grubsze daję im także trochę wrosnąć, dzięki czemu smakują jak Katarzynki i są mięciutkie …. no i na pewno nie dotrwają do świat bo dzieci pałaszują jeszcze gorące

  • Aga

    Zamiast margaryny – masło a najlepiej olej kokosowy nierafinowany.
    Zamiast jajek – zaparzone zmielone siemię lniane (1 jajko- 1 łyżka nasionek).
    Zamiast mąki pszennej- gryczana ( można samemu zmielić kaszę) lub owsiana ( zmielone płatki owsiane górskie) , dobrze jest zmieszać je z kartoflanką.
    Przyprawy- trochę soli, imbir w proszku, gałka muszk. , pieprz biały , cynamon, goździki, anyż
    Miodek zamiast cukru 🙂
    Samo zdrowie 🙂

  • Agnieszka Piontek

    O zmiękczaniu pierników jabłkiem jeszcze nie słyszałam 😉
    My w domu z mamą wkładamy do pudełka z piernikami kilka kromek chleba (jest to zależne od wielkości pudełka w jakim trzymamy pierniki), które też powodują, że pierniczki miękną. Oczywiście chleb, tak jak jabłko, trzeba wymieniać kiedy zrobi się twardy.
    Pozdrawiam 😉