Taaaak, to dziiiiiiiś! :)

1
Udostępnij:

Nastał dzień, który na pierwszej wizycie został nam wyznaczony jako termin porodu. I chociaż, z reguły, rodzice dość mocno przywiązują się do tej daty, tak naprawdę nie da się określić jej precyzyjnie. Zależy od tak wielu czynników, że w  rzeczywistości mówi się nawet o całym miesiącu (+/- 2 tygodnie) rozbieżności. 🙂 Tylko ok. 5 % kobiet rodzi dokładnie w dzień ustalony na podstawie miesiączki. Na razie jednak nic nie wskazuje na to, żebym miała się znaleźć w tej szczęśliwej grupie. 😉

Jak na szpilkach

Kochani, zasypujący nas wiadomościami, oczekujący na przyjście naszej córeczki, wiedzcie że nie możemy się Zuzki doczekać, jeszcze bardziej niż Wy! 😀 Dlatego np. wczoraj, w dzień urodzin mojej mamy, we wspomnienie objawień fatimskiej Mamy czekaliśmy, ale… Zuzia nie spełniła marzenia babci. 😉 To urocze, że zasypujecie nas wiadomościami, ale uwierzcie, że damy znać jak się zacznie! 😉

Termin porodu

Mogłoby się wydawać, że w kolejnej ciąży nie ma już miejsca na „fałszywe alarmy”, bo przecież „wiem” czym jest skurcz porodowy. 😀 Odkąd  Zuza jest gotowa, ja też jestem w blokach startowych na porodówkę i w minionym tygodniu dwa razy już całkiem poważnie zaczynaliśmy się szykować do wyjazdu. 😛 Każdy poród jest inny, każda ciąża jest inna, doświadczenie i odczuwanie bólu oraz innych dolegliwości również, dlatego cóż, siedzę jak na bombie. 😉

Adamkowi też się nie spieszyło

Moja pierwsza ciąża trwała 41 pełnych tygodni, Adasia urodziłam w niedzielę, 8 dni po terminie, a w poniedziałek już miałam stawiać się w szpitalu, na szczęście nie zdążyłam, akcja rozpoczęła się sama. Mam nadzieję, że w tej ciąży, scenariusz będzie (w najgorszym wypadku) podobny. 😉 Skierowanie do szpitala dostałam na przyszły poniedziałek, ale wierzę, że jednak w najbliższym czasie skierują nas na porodówkę skurcze, albo wody, które odejdą filmowo i nie będę miała żadnych wątpliwości. 😉

Tymczasem, wracam zachwycać się pięknem tegorocznej wiosny! 😉 Buziaki!

Udostępnij:

Szalona Żona i Mama na pełen etat. W wolnych chwilach oddaje się vlogowaniu i dzieleniu się radością życia, bo podobno jej to wychodzi. Czasami w to nie dowierza, ale kiedy inspiruje Jej serce się raduje!