Przepis na Miłość, czyli sposób na smutne poniedziałki, wtorki i środy! :)

2
Udostępnij:

Zapewne wiecie, że wczoraj był ”najbardziej depresyjny dzień w roku”. Na szczęście ta pseudonaukowa teoria jest jedynie kolejną marketingową ściemą. 😉 W każdym razie jeśli Wasz poniedziałek, wtorek czy środa (a może cały początek tego roku?) są “blue” mamy dla Was coś, co – mimo koloru – wierzymy, wpuści do Waszego wnętrza dużo radości! Nasz przepis na Miłość! 😉

Gdybym moje życie podporządkowała samopoczuciu, czy okolicznościom, w ciąży przeżywałabym Blue Monday przez jakieś 9 miesięcy.

Co do Blue Monday…

W 2004 roku do Cliffa Arnalla, prowadzącego wówczas wieczorne zajęcia dotyczące psychologii na Uniwersytecie Cardiff, zgłosiła się firma (oferujące podróże) i poprosiła by pomógł obliczyć “najlepszy dzień na rezerwację/kupno wycieczki”.

Ten stworzył pseudonaukowy wzór matematyczny, dla laików mogący wyglądać na poważną metodę badawczą. Nie było w tym jednak naukowej metodologii, a sam Arnall nie spodziewał się, że jego teoria zdobędzie tak dużą popularność i będzie przypominana latami.

Pierwotnie zostałem poproszony o wymyślenie czegoś, co rozumiałem jako najlepszy dzień do zarezerwowania letniej wycieczki, ale gdy zacząłem myśleć o tym, co motywuje do rezerwacji urlopu, przypominać sobie, co tysiące osób mówiły mi o zarządzaniu stresem, były czynniki wskazujące na trzeci poniedziałek stycznia jako szczególnie depresyjny… Jednak twierdzenie, że to najbardziej depresyjny dzień w roku, to niemal samospełniająca się przepowiednia….

Cliff Arnall

Zainwestuj w działanie

Sądzę, że tendencję do „wiary” w Blue Monday mogą mieć ludzie, którzy uważają, że ich nastrój zależy głównie od zewnętrznych okoliczności, na przykład od pogody. Tymczasem to, jakich doświadczamy uczuć zależy nie od okoliczności zewnętrznych, ale od tego, jak te okoliczności postrzegamy i interpretujemy.

Przekonałam się w moim życiu wielokrotnie i pewnie nie jestem w tym osamotniona, że nie warto tracić energii na sprawy i okoliczności, na które nie mamy wpływu. Lepiej zainwestować ją w działanie. To, jaką mamy sytuację w relacji, jak wyglądają nasze finanse, albo jak z realizacją naszych postanowień noworocznych – wszystko to zależy od szeregu naszych codziennych decyzji.

To z całą pewnością jedna z tych rzeczy, które pomagają naszej rodzinie żyć na pełnej petardzie.

Przepis na Miłość

Gdybym moje życie podporządkowała samopoczuciu, czy okolicznościom, w ciąży przeżywałabym Blue Monday przez jakieś 9 miesięcy. 😉 Na szczęście coraz lepiej radzę sobie z nagłymi spadkami energii życiowej.  Poniżej prezentuję jeden ze znanych mi sposobów – pokolorowanie wnętrza tak, jak mi się podoba! 😉

Warto zapisać ten przepis przede wszystkim w sercu. 🙂 Jeśli jednak macie problem z pamięcią, polecam użyć kredy i farby tablicowej – ulubionego elementu naszej kuchni (choć Marcin pewnie wskazałby na lodówkę, haha). To z całą pewnością jedna z tych rzeczy, które pomagają naszej rodzinie żyć na pełnej petardzie. 😉

  przepis na miłość

Udostępnij:

Szalona Żona i Mama na pełen etat. W wolnych chwilach oddaje się vlogowaniu i dzieleniu się radością życia, bo podobno jej to wychodzi. Czasami w to nie dowierza, ale kiedy inspiruje Jej serce się raduje!