Przełęcz Ocalonych – film, który powinien zobaczyć każdy chłopiec

7
Udostępnij:

Jest bohater, który w obronie własnych wartości staje przeciw wszystkim i wbrew wszystkiemu, jest trudne dzieciństwo i pogruchotana relacja z ojcem, jest wojna która – dosłownie – nie ma litości i wypruwa flaki, jest wreszcie nieprawdopodobne bohaterstwo i, a jakże, wątek czystej, szalonej, romantycznej miłości. Jeszcze tylko trzepot amerykańskiej flagi i… „dziękuję – postoję”. „Problem” w tym, że ta historia wydarzyła się naprawdę, a Przełęcz Ocalonych to jeden z najlepszych filmów, jakie zdarzyło mi się obejrzeć w ciągu ostatni… całego mojego życia! 🙂

Mel, znowu to zrobiłeś!

Zdecydowany wpływ na to miała osoba reżysera, który po zekranizowaniu Pasji ma u mnie (jak i u wieleset tysięcy/milionów? wierzących w Chrystusa) dozgonną wdzięczność, wziął na tapet historię, która jest nie tyle pstryczkiem, co pięścią (o ironio!) wymierzoną w system wzajemnie wykluczających się przepisów i, co najważniejsze/najsmutniejsze, system, który z życia człowieka próbuje wyrugować Boga.

Zakochany obdżektor

Główny bohater filmu jest nazwany obdżektorem (ang. conscientious objector), czyli osobą, która odmawia odbycia obowiązkowej służby wojskowej z powodów religijnych, moralnych lub etycznych. No właśnie, jest tak nazwany, choć nim nie jest. Mimo, że właśnie się zakochał, ba, nawet oświadczył i czeka na ślub, wstępuje do armii, bo w głębi serca wie, że nie może postąpić inaczej. Cały wic polega na tym, że Desmond grany przez Andrew Garfielda (Milczenie!), chce iść na front, nie po to, by zabijać, ale po to, by leczyć (również serca widzów). 🙂

Zresztą, wątek romantyczny jest jednym z ważniejszych w całej historii, a postawa żony Desmonda nie mniej godna naśladowania. Nie wchodząc w szczegóły, scena w więziennej celi i dialog, jeszcze nie małżonków, to dla mnie jeden z najmocniejszych fragmentów filmu i piękny obraz miłości, bez względu na okoliczności, oddanie i wielkie zaufanie, a ponad wszystko wolność, bez której miłość nie ma prawa bytu.

Przełęcz Ocalonych

Dlaczego jednak film ten powinien obejrzeć każdy chłopiec, młodzieniec, narzeczony, mąż, ojciec, czy po prostu: każdy mężczyzna? Wcale nie dlatego, że obrazy wojenne są, jak przystało na Gibsona, tak naturalistyczne (w zasadzie tylko ze względu na „flaki” nie pokażę całego filmu Moni), że zdrowemu facetowi odechciewa się każdej wojny, KAŻDEJ. Również nie dlatego, że mamy tutaj bohaterską postawę człowieka, który osamotniony ratuje 75 kompanów – s a m   j e d e n wyciąga „z piekła” 75 chłopa. I wreszcie nie dlatego, że Doss jest Adwentystą Dnia Siódmego i ze względu na Chrystusa i miłość nieprzyjaciół, nie chce nawet dotknąć broni (bo przecież to katolika nie musi wcale przekonywać).

Przełęcz Ocalonych to jednak jeden z tych filmów, które trzeba zobaczyć przed śmiercią, dla wszystkich, którzy szukają w swoim życiu cnoty męstwa, która z kolei najpełniej wyraża się w wierności. Wierności sobie i własnym przekonaniom bez względu na okoliczności (nie chcę zdradzać fabuły, ale bohater filmu jest wystawiany na naprawdę najcięższe dla mężczyzny próby), wierności kobiecie i złożonej przysiędze, wierności ojczyźnie (ale kto widział, ten wie, że nie ma tutaj znanego z wielu produkcji patosu amerykańskiego żołnierza) i wreszcie wierności Bogu. Do końca. 🙂

Prezent dla chłopaka

W kinach już raczej nie grają, ale warto mieć w swojej kolekcji filmów! Może to będzie dobry prezent na Dzień Chłopaka? 🙂 Nie mówiąc o zbliżających się Świętach Bożego Narodzenia (w niedzielę słyszałem All I Want For Christmas Is You!) Zapewniam – must have walczącego o własną męskość chłopca i najbardziej męskiego z męskich mężczyzny! 😉

 

Udostępnij:

Był umarły, a znów ożył. Pisze to tu, to tam. Z umiarkowanym parciem na szkło. Uczy się kochać. Mąż cudownej Żony. Tata rocznego Ancymonka. Uwielbia muzykę, sport i makaron. Często powtarza: "Bóg Cię kocha!". :)

  • Kacper :)

    Ciekawy temat wpisu, ale brakowało mi w nim trochę treści, większego rozpisania się w temacie. Mniejsza o spoilery 🙂 wystarczy ostrzec czytelników we wstępie i zaprosić do lektury po obejrzeniu filmu. A odnośnie filmu, to poza reżyserem, genialna gra aktorska Andrew pozwala na prawdę poczuć emocje głównego bohatera.

    • Marcin Gomułka

      Jeszcze będzie wiele okazji, by do głębi treści tego filmu bezpośrednio lub pośrednio nawiązywać. 😉 Pozdrawiam!

      • Kacper :)

        Na to liczę 🙂

  • Dominika

    Dlaczego żonie nie pokaże Pan całości filmu? Każdy powinien zobaczyć ten film.

    Nie tylko ze względu na przesłanie ale również ze względu na to że pokazuje realizm wojny. Na krwawszych scenach zawsze można „przymnknąć” oko.

  • Emilia Łukaszka

    Nie jestem chłopcem (:)), jednak ten film zrobił na mnie przeogromne wrażenie, a szczególnie odwaga i wytrwałość głównego bohatera. Często wydaje nam się, że istnieje tylko jeden sposób postępowania, ten powszechny. Choć wewnątrz czujemy sprzeciw, zgadzamy się na ten jeden sposób, który narzuca nam społeczeństwo. Żyjemy niewierni samym sobie, ale już się do tego przyzwyczailiśmy. I nagle spotykamy kogoś, kto nigdy nie uwierzył w istnienie tylko jednej drogi i wbrew światu postanowił być sobą. Nagle okazuje się, że jednak można żyć inaczej. Obejrzenie tego filmu było właśnie takim doświadczeniem. Takie filmy są bardzo potrzebne, szczególnie w naszych czasach, kiedy wydaje się, że ludzie nie mają już własnych poglądów, tylko powtarzają te usłyszane w mediach. Brawo dla Mela Gibsona za odwagę i dla aktorów za wspaniałą pracę!

    • Marcin Gomułka

      Dzięki za Twój komentarz, pełna zgoda! 🙂

  • Karolina

    Hej!
    Czy mógłbyś polecić jakąś lekturę dla mężczyzn o męskości. Chcę zrobić narzeczonemu fajny prezent urodzinowy (28 lat),
    a film dzisiaj obejrzymy bo sama jestem ciekawa.
    Pozdrawiam ciepło 🙂