Miłość w czasach post-prawdy

11
Udostępnij:

W komunikacji na IG, czy FB co rusz przewijają się, powtarzane z uporem maniaka, peany na naszą cześć. Dobrze, że w ostatnim czasie więcej napięć, niż chwil mlekiem i miodem płynących, bo jeszcze bylibyśmy w stanie uwierzyć, że wielki post to… ten z największą ilością lajków pod naszym zdjęciem. Już sami nie wiemy, co nas „bawi” bardziej: wielkość czcionki w tym szablonie (sic!), czy teksty:

  • „Jesteście idealni”
  • „Co zrobić, żeby nie kłócić się w związku?”
  • „Stawiam was za wzór”
  • „Chciałabym kiedyś założyć taką rodzinę! cudowni!”

Żeby była jasność – jak każdy człowiek lubimy pochwały, ale kolejny raz przekonujemy się, że Internet to najskuteczniejszy makeup ever. Odpowiednie zdjęcie, efekt, przykuwający uwagę tekst et voila! Kolejny raz to zrobiliśmy! 😉 Swoją drogą, żywimy ogromną nadzieję, że to co dzieje się na niektórych profilach parentingowo-lajfstylowych to nie tylko skrojony na miarę content, który ma wzmocnić markę. Wiemy co mówimy, bo siłą rzeczy coraz częściej musimy nasze szczytne intencje konfrontować z twardymi regułami „socjali”.

Miłość w czasach post-prawdy

Wy też szukaliście Wojtka? Dla osoby z doświadczeniem w reklamie, korzystającej z Internetu przez połowę swojego życia pani szukająca poznanego na koncercie w Polsce chłopaka śmierdziała fejkiem od początku. Tak, nie czuję się oszukany przez Reserved. Przyzwyczaiłem się, że marketing to prawie zawsze mniejsze lub większe kłamstwo. Ta akcja tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że dla zasięgów marketerzy są w stanie posunąć się do wszystkiego. Cytując klasyka: „To nie kłamstwo – to wizualizacja”. Problem w tym, że jesteśmy tym co „jemy”, dlatego wiele zachowań rodem z mediów, mniej lub bardziej świadomie, wcielamy w życie. Nasiąkamy tym, co jest nam serwowane. Przyzwyczailiśmy się do tego, że „telewizja kłamie” i jednocześnie ślepo wierzymy, że Internet, nie mówiąc o social media – absolutnie nie. Nie filtrujemy, nie poddajemy krytyce, tylko kopiujemy do twardego dysku wyobrażeń o naszym życiu. Dalej już z górki: „Jeśli ten mój idol tak zrobił, to ja też tak chcę, co więcej mam do tego prawo!”. Nie chodzi nawet o to, że nie zastanawiam się czy to jest dla mnie, jakie to będzie miało konsekwencje, czy ja w ogóle tego chcę!? To samo w sobie jest smutne. Gorsze jest jednak to, że nasi „idole” (łącznie z nami – Gomułeczkami) pokazują tylko wycinek rzeczywistości, to co chcą, co jest wygodne, co się sprzedaje. My, chłonąc jak gąbka (powtarzam – to nie musi być świadome!) kupujemy to, nie czekając nawet na promocję. W ten sposób wychodzą „związki” i dążenie do „bajecznego życia”, którego nie ma. Życie, które jest bańką mydlaną, uśmiechniętą wydmuszką z kanapy Dzień Dobry TVN.

Komedia romantyczna jak porno

Amerykańscy naukowcy (haha!) dowiedli, że filmy romantyczne działają na psychikę kobiet tak, jak pornografia na psychikę mężczyzn. Można nie wierzyć w badania naukowe, ale zdrowy rozsądek podpowiada, że to smutna prawda o dzisiejszym postrzeganiu relacji. Faceci chcą doświadczać szybko, intensywnie i bez wysiłku. Kobiety chcą codziennych wyciskaczy łez, mężczyzn, którzy zrozumieją ich potrzeby (nie pragnienia – to ważne!) i… kwiatów bez okazji. Prawda o życiu w relacji damsko-męskiej jest jednak inna (kto ma żonę, ten wie, haha). Być może uważacie, że jesteśmy ideałem, ale trzeba to położyć na karb niezrozumienia mocy „wycinkowego” udostępniania informacji o naszym życiu. Mamy tego świadomość, dlatego popełniamy wpis o łyżce dziegciu w beczce miodu. Nie wiem, czy jesteście na to gotowi, ale: jesteśmy normalni.

Relacja nie jest zerojedynkowa

Nie idealni. Nie w czepku urodzeni. Nie wiecznie szczęśliwi. Nie bez trosk. Nie cierpliwi. Nie kochający. Nie wierzący. Nie reformowalni. Naprawdę. Mamy te same problemy co Ty. Codziennie zmagamy się ze słabościami i niedomaganiami. Naszymi historiami życia. Niezrozumieniem przez współmałżonka. Brakiem samoakceptacji. Można by tak wymieniać bez końca (i warto w tym wielkopostnym czasie), ale wiemy, że nie to jest istotą i nie na tym chcemy się skupiać! 🙂 W naszych social media „rzygamy tęczą”, bo to wielu osobom pomaga, zmienia życie (wiemy o tym od Was, w tym miejscu dziękując za te szczere wiadomości). Przypominamy najpierw sobie, a w konsekwencji wszystkim dookoła, że nie zostaliśmy powołani do „bycia” – nawet jeśli w tej chwili jest źle – tylko do „życia”! To zmienia optykę. To nadaje sensu naszej drodze. Czujecie? Nie być, tylko ŻYĆ! Na pełnej petardzie. Nawet za cenę hejtu i stymatyzacji. 🙂 Bo nienormalnie jest żyć normalnie!

Piękni Jego pięknem

„Moniko, Marcinie, jesteście piękni i wszyscy są dzisiaj piękni, bo to piękna uroczystość, ale stajecie się naprawdę piękni wtedy, kiedy wchodzicie w przestrzeń Jego łaski, łaski Chrystusa. Bo niczym są te wszystkie stroje i wszystko co jest dodatkiem w porównaniu do łaski Ducha Świętego, który Waszą miłość uczyni dzisiaj podobną do tej, którą Chrystus umiłował Kościół. To dzisiaj się stanie w Waszych sercach. Dzisiaj stanie się cud. Położycie fundament pod Wasze wspólne życie. I niech tak się dzieje, aby Duch przeniknął Wasze życie”.

Ludzie pytają nas czasem: „skąd my to mamy?”. Tę energię, tę radość, ten uśmiech, ten błysk w oku. To piękno. Kto z uwagą oglądał nasz film ze ślubu, ten pamięta, że powyższy cytat to słowa jakimi zostaliśmy przywitani w kościele. I to też jest nasza recepta: każdego dnia, lepiej lub gorzej, tak jak potrafimy, starać się tym żyć. To nie jest łatwe. To nie jest przyjemne. To nie jest z tego świata i do tego świata rzadko pasuje, ale jest to jedyna – znana nam – droga do tego, by być szczęśliwym.

By „pełna petarda” nie była tylko sloganem na potrzeby narracji królestwa post-prawy, ale skutecznym wytrychem, otwierającym ludzkie serca.

Udostępnij:

Był umarły, a znów ożył. Pisze to tu, to tam. Z umiarkowanym parciem na szkło. Uczy się kochać. Mąż cudownej Żony. Tata dwuletniego Ancymonka i kilkumiesięcznej Księżniczki. Uwielbia muzykę, sport i makaron. Często powtarza: "Bóg Cię kocha!". :)

11
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
AnetaWioleta ZiółkowskaMarcin GomułkaKamilaKaro Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jakzycposlubie
Gość
jakzycposlubie

Macie całkowitą rację, dlatego my nigdy nie staramy się na siłę kolorować naszego życia, bo takie nie istnieje 🙂 Osobiście mieliśmy dość pięknie ułożonych zdjęć na instagramie (bo to się „sprzedaje”). Zdecydowanie stawiamy na naturalność, fajnie że to jest teraz „MODNE” Pozdrawiamy 🙂

Początek Wieczności

🙂

Urszula Mocarska
Gość

Obserwuję Was od dawna, od dawna też zachwycam się tym, co tworzycie między sobą i wokół siebie. Nie myślę jednak w kategoriach zerojedynkowych, że na pewno nie przeżywacie trudniejszych dni, że na pewno nigdy się nie kłócicie, że na pewno Monika zawsze tak na Ciebie Marcinie patrzy. Myślę sobie, że to strasznie naiwne tak myśleć i wątpię, by ktokolwiek pisząc: chcę kiedyś stworzyć taką relację jak wasza, myśli w kategoriach zerojedynkowych. Nie popadajmy w skrajności – my, czytelnicy i wy – twórcy. Każdy z nas ma swój mózg, swój rozum i mniej bądź bardziej skutecznie jest w stanie oddzielić rzeczywistość… Czytaj więcej »

Początek Wieczności

Dzięki za Twój głos, Ula. 🙂

Bardzo byśmy chcieli, żeby tak było. 😉 Ale uwierz, w zestawieniu z przeciętnym zjadaczem chleba, w takim myśleniu jesteś wyjątkowa, czego Ci serdecznie gratulujemy! 😉 Pozdrawiamy!

Karo
Gość

Hej 🙂 Bardzo Was lubiłam, obserwowałam, ale potem troszkę zniechęciły mnie te wszystkie komentarze pod Waszymi zdjęciami czy filmami. Zazdrość? Nie, raczej złość na ludzi, że postrzegają Was w takich barwach : „idealni”, „niezastąpieni”, „chce mieć takiego męża/żoną”. Ale skąd oni mogą wiedzieć jacy naprawdę jesteście…Czasem było mi przykro, że jakiś wartościowy komentarz zniknął w fali „<3", " :* ", "kocham kocham cudowni!!!!" itp. Ale postanowiłam obserwować Was na swój sposób. Nie czytam już komentarzy, wsłuchuję się w treść którą serwujecie, wyciągam wnioski, uczę się, zapamiętuje. Oczywiście, że jesteście kochani i uśmiechnięci i cudowni – za to Was kochają ludzie,… Czytaj więcej »

Kamila
Gość
Kamila

Właśnie tak 🙂 -Jesteście normalni. A takich ludzi jest coraz mniej na tym padole 🙂 Niedługo będziemy zamykani w klatkach z napisem „Pod ochroną” 🙂 Na wyginięciu … Dzisiaj naprawdę ciężko jest spotkać normalnego człowieka. Dzisiaj …dla młodych dziewczyn najważniejsze na świecie są kosmetyki i modne ubrania, a żeby spotkać normalnego chłopaka trzeba cudu 🙂 Marchewkowe pokolenie … Szanuję Was za to, że jesteście normalni i z zaciekawieniem obserwuje co z tego się „urodzi ” 🙂 /Do usłyszenia ! 🙂 SERDECZNIE WAS POZDRAWIAM 🙂

Kamila
Gość
Kamila

Właśnie tak 🙂 -Jesteście normalni. A takich ludzi jest coraz mniej na tym padole 🙂 Niedługo będziemy zamykani w klatkach z napisem „Pod ochroną” 🙂 Na wyginięciu … Dzisiaj naprawdę ciężko jest spotkać normalnego człowieka. Dzisiaj …dla młodych dziewczyn najważniejsze na świecie są kosmetyki i modne ubrania, a żeby spotkać normalnego chłopaka trzeba cudu 🙂 Marchewkowe pokolenie … Szanuję Was za to, że jesteście normalni i z zaciekawieniem obserwuje co z tego się „urodzi ” 🙂 /Do usłyszenia ! 🙂 SERDECZNIE WAS POZDRAWIAM 🙂

Wioleta Ziółkowska
Gość
Wioleta Ziółkowska

Nie wiem jak na laptopie ale blog nie jest kompatybilny ze smartfonami, bardzo źle się czyta tak ogromne litery, a szkoda, bo content przyjemny:)

Aneta
Gość
Aneta

Wow! Każdy post czyta się tak świetnie! Jestem pod ogromnym wrażeniem! Gratuluję lekkości wyrażania się na skomplikowane czasem tematy. Pozdrawiam!!!