Księga gości weselnych. Jak ją zrobić? :)

Były już zaproszenia, winietki i menu weselne, podarunek dla gości, najwyższy czas napisać coś na temat naszej księgi gości weselnych. Chociaż w tym przypadku księga, to określenie na wyrost. 😉 Jej forma pozytywnie zaskoczyła naszych gości, a jako że, standardowo, zrobiliśmy to sami, taka księga gości weselnych cieszy podwójnie albo nawet potrójnie. 😉

księga gości weselnych

Księga gości weselnych

Założenie było jedno – ma być prosto, ciekawie i angażować gości. Dlatego od początku odrzuciliśmy pomysł „księgi” samej w sobie. Wiemy jak to jest. Choć nam pisanie nie sprawia problemu, to wymyślanie naprędce kilku krągłych, niebanalnych zdań z życzeniami dla młodych może być nie lada problemem. Szczególnie po kilku głębszych. 😉 Wychodząc na przeciw potrzebom naszych, rewelacyjnie bawiących się gości stworzyliśmy kwestionariusz z pytaniami. 🙂 Jak wyszło? Można poczytać na zdjęciach. 😉

Zrób to sama, czyli segregator z kwestionariuszami*

Do stworzenia takiej księgi gości potrzebne będą:

1) segregator, najlepiej w kolorze białym, żeby nie trzeba było dużo oklejać, ale to i tak jest rzecz wtórna, bo najważniejsze są

2) kwestionariusze, czyli wydrukowane na nieco grubszym papierze kredowym w rozmiarze A4 zaprojektowany wcześniej formularz do wypełnienia.

3) dziurkacz, żeby 2) dało się włożyć do 1) 😉

Koszt to w ok. 100 zł. Wydrukowaliśmy 200 sztuk, z myślą o tych, którzy będą nas odwiedzać po ślubie. Sporo jednak zostało ponieważ wiele par wypełniało wspólnie. 🙂

Księga gości weselnych przyda się na poprawinach

Wiecie jak to jest na weselach – wino, kobiety mężczyźni i śpiew, więc nie zawsze znajdzie się czas, żeby na spokojnie usiąść. Szczególnie wtedy, gdy zabawa na 102 i schodzisz z parkietu tylko po to, żeby się czegoś napić, zjeść, czy poprawić makijaż. Co dopiero wymyślać wyszukane życzenia dla pary młodej. Dlatego w naszym przypadku drugi dzień wesela, czyli poprawiny sprawdził się bardzo dobrze. Wielu gości właśnie wtedy napisało nam parę słów. 🙂

*-Jak widać na zdjęciach naszą księgę gości nazwaliśmy ANKIETAMI, ale jak upomniała nas jedna z naszych obserwujących, ankieta to metoda badawcza. 😉 Przepraszamy za ten wielbłąd! 😉