„Kim jestem?” Czy znasz odpowiedź na to pytanie?

0
Udostępnij:

To pozornie błahe, zwyczajne pytanie jest punktem wyjścia do realizacji marzeń, wszelkich pragnień i świadomego przeżywania szczęśliwego życia. Dlaczego tak rzadko je sobie zadajemy? Dlaczego tak późno? Sądzę, że jest ono tak niewygodne, że niektórzy gotowi są uciekać od niego aż do momentu śmierci. Swojej lub kogoś bliskiego. Jak napisał Ignacy Kraszewski: “Głupcy pytają innych, mądry człowiek pyta samego siebie”. Kim jestem?

Kim jestem?

W pewnym momencie mojego życia doszedłem do miejsca, w którym zawsze chciałem być – wykształcony, z piękną, wtedy jeszcze dziewczyną, pracą, przyjaciółmi. Jedocześnie poczułem pewien niesamowicie uciążliwy brak. Dlaczego, nawet gdy miałem i robiłem to, co zawsze chciałem mieć i robić, to nie wystarczało, by żyć? Zdałem sobie sprawę z tego, że wszystko gdzie jestem, co robię jest tylko tymczasowe i nie ma znaczenia przy próbie odpowiedzi na najważniejsze pytania.

W pewnym momencie mojego życia doszedłem do miejsca, w którym zawsze chciałem być – wykształcony, z piękną, wtedy jeszcze dziewczyną, pracą, przyjaciółmi. Jedocześnie poczułem pewien niesamowicie uciążliwy brak.

Młodość rządzi się swoimi prawami?

Konia z rzędem temu, kto za młodu myślał o rzeczach dla życia najważniejszych. Nie mam na myśli marzeń o ślubie, małżeństwie, rodzinie, dobrej pracy, czy podróży dookoła świata. Bo choć te wszystkie rzeczy są bardzo ważne to – mam nadzieję, że wszyscy się zgodzą – w obliczu choroby, wypadku, czy wreszcie śmierci względnie nieistotne.

Wakacyjna randka pozostanie już tylko wspomnieniem… Ale na pewno żywym przez długie lata! Szczególnie, że niektóre chwile, zostały uwiecznione na filmikach. Chociaż nagrywając je, wcale nie myśleliśmy o sobie… Wirtualna wycieczka po Salamance, specjalnie dla Was, już na naszym kanale. ✈️ Dlatego, jeśli nie planujecie dziś żadnej randki, spędźcie ten wieczór z nami! PS marni z nas „daily vlogerzy” ale chcemy Wam pokazać chociaż (albo aż… ) tyle! Swoją drogą, oczywiście niezmiennie polecamy wakacje z dziećmi (szczególnie, jak w pogotowiu rodzinka, która chętnie zostanie na posterunku)! #throwback #throwbackthursday #tbt #memories #holiday #dailyvlog #vlogger #yt #couple #couplegoals #smiles #zakochanapara #wakacje #nowyfilm #wakacyjnewspomnienia #randka #gomułeczki #gołąbeczki

Post udostępniony przez Gomułeczki (@poczatekwiecznosci.pl)


15 lat temu wkraczałem w dorosłość metrykalną i jedyne o czym wtedy myślałem to “wino, kobiety i śpiew”, żeby nie napisać dosadniej. Choć czasu nie cofnę, a co przeżyłem, to moje, wielu z niedojrzałych decyzji wolałbym po prostu uniknąć. Lubię powtarzać, że “Bogu dzięki żyję”, ponieważ poziom osobistej głupoty, w wielu momentach mojego życia zdecydowanie wychodził poza skalę.

Jesteś tym, co jesz

Chcę, żebyś wiedziała/wiedział, że ani Twoje wykształcenie, wykonywany zawód, Twoja przeszłość, tym bardziej Twój wygląd, relacja damsko-męska lub jej brak, stosunki z rodzicami, czy rodzeństwem, Twoje pasje, czy tryb życia ostatecznie nie warunkują tego, kim jesteś. Co nie znaczy, że nie mogą.

W świecie pustych wartości, szybkich decyzji, przelotnych znajomości, fake newsów i wszędobylskiej erotyki bardzo łatwo się zatracić, zgubić kurs na odnalezienie własnej tożsamości. Co więcej, marketingowa papka, którą jesteśmy codziennie karmieni daje jedynie “sprawdzone i skuteczne” odpowiedzi na (prawie) wszystkie pytania. Począwszy od różnej maści webinarów, szkoleń “skrojonych na miarę” przez poradniki na półkach w księgarniach, na telewizjach śniadaniowych kończąc.

W świecie pustych wartości, szybkich decyzji, przelotnych znajomości, fake newsów i wszędobylskiej erotyki bardzo łatwo się zatracić, zgubić kurs na odnalezienie własnej tożsamości.

Motywacja jest najważniejsza!

Problem w tym, że każda motywacja płynąca z zewnątrz jest jak czekolada. Pyszna, daje kopa, uszczęśliwia. Człowiek po jednym, drugim, trzecim spotkaniu z “inspirującymi osobami”, przeczytaniu “motywującej książki” jest przekonany, że może góry przenosić, że jego los odmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, nie mówiąc o jakości (po)życia, efektywności w pracy, czy po prostu poczuciu szczęścia (jakież to romantyczne!). 😉

Dopiero później okazuje się, że nas po tym „zastrzyku glukozy” zmuliło i “złote rady” nie są tak uniwersalne, niestety nie rozwiązują wszystkich naszych problemów i generalnie jest jeszcze gorzej, bo do tego wszystkiego dochodzi poczucie winy, że kolejny raz mi się nie udało. No ale, wtedy z ratunkiem zawsze może przyjść kolejna kostka czekolady. 😉

Motywacja płynąca z zewnątrz jest jak czekolada

Posiane ziarno

Człowiek jest posianym ziarnem. Ogrodnik przygotował grunt, zasadził, podlał i czeka na nasz wzrost. Uważam, posługując się analogią wziętą w z matematyki, że naszą tożsamość kształtuje funkcja rozwoju w czasie. Tak jak każda roślina najpierw wypuszcza pędy, później rośnie, by zajaśnieć pięknem swoich kwiatów, czy wydanych owoców, tak człowiek rozwija się i dojrzewa, „staje się”. Jeśli pozwolisz Ogrodnikowi wyrywać w porę otaczające Cię chwasty, odkryjesz kim jesteś. Do tego jednak potrzebna jest cierpliwość.

Podzielę się z Wami jeszcze jednym wspomnieniem naszej sesji! Ja oczywiście nie mogłam się jej doczekać, Marcin wręcz przeciwnie… bo przecież takim nietarualnym jest pozowanie do zdjęć! I właśnie to zaskoczyło nas najbardziej, bo było, naprawdę, niesamowicie „swojsko”! Nasi fotografowie zrobili świetną robotę stwarzając nam taką atmosferę. Czuliśmy się jak na mega randce, a nasi papparazzi z oddali uwieczniali te piękne chwile… To był wspaniały dzień! ☺️ Wy też tak miło wspominacie sesję? #tbt #throwback #memories #sesjaślubna #sesjaplenerowa #paramłoda #zakochanapara #achcotobylzadzien #randka #takiechwilejakte #love #couple #weddingsession #date #loveisintheair

Post udostępniony przez Gomułeczki (@poczatekwiecznosci.pl)

Jeśli pozwolisz Ogrodnikowi wyrywać w porę otaczające Cię chwasty, odkryjesz kim jesteś. Do tego jednak potrzebna jest cierpliwość.

Czas bowiem oddziela w naszym życiu wszystko to, co ważne i wartościowe o tego, co tylko chwilowo „fajne”, „potrzebne”, „konieczne”. Być może czujesz się dzisiaj jak nic nie znaczące ziarnko gorczycy. Niezauważone, a być może nawet wdeptane w ziemię. Czekaj cierpliwie, módl się, daj się podlewać, nawozić, zaufaj Ogrodnikowi i kochaj – będziesz wzrastać!  🙂

Wiem, kim jestem

To pozornie błahe, zwyczajne pytanie jest punktem wyjścia do realizacji marzeń, wszelkich pragnień i świadomego przeżywania szczęśliwego życia. Dlaczego tak rzadko je sobie zadajemy? Dlaczego tak późno? Sądzę, że jest ono tak niewygodne, że niektórzy gotowi są uciekać od niego aż do momentu śmierci. Swojej lub kogoś bliskiego. Jak napisał kiedyś Ignacy Kraszewski: “Głupcy pytają innych, mądry człowiek pyta samego siebie”. W moim przypadku, kluczową podpowiedzią w określeniu tego kim jestem, były słowa osoby, której – domyślam się, nie tylko ja – zawdzięczam bardzo wiele: „Człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie”. 🙂


Dzięki, Janie Pawle, dzisiaj z pełnym przekonaniem mogę podzielić się własną ścieżką tożsamości. Niewyuczoną, niewyczytaną z książek. Zrozumianą, doświadczoną i potwierdzoną. Człowiek. Chrześcijanin. Polak. Mąż. Ojciec. Dokładnie w tej kolejności.

Udostępnij:

Był umarły, a znów ożył. Pisze to tu, to tam. Z umiarkowanym parciem na szkło. Uczy się kochać. Mąż cudownej Żony. Tata rocznego Ancymonka. Uwielbia muzykę, sport i makaron. Często powtarza: "Bóg Cię kocha!". :)