Dlaczego Wielkanoc jest lepsza od Bożego Narodzenia (3 ARGUMENTY)

12
Udostępnij:

Część (jeśli nie większość) ludzi jakich znam twierdzi, że Święta Bożego Narodzenia są „fajniejsze” od Wielkanocy. Rodzinna atmosfera, prezenty pod choinką, zapach ciasteczek imbirowych kontra umęczony Bóg, śniadanie w garniturze i smród jajek. Z moich prywatnych obserwacji wynika, że ludzie tak twierdzący w swoich duchowym rozwoju zatrzymali się na: „paciorku”, „bozi” i w konsekwencji na: „TRZEBA iść do kościoła kilka dni z rzędu? Nie, dziękuję”. Sprawa jest oczywiście bardziej złożona, a każdy przypadek indywidualny (na ich opisy liczę w komentarzach :P), dlatego pozwólcie, że po prostu przedstawię 3 zupełnie subiektywne, bo osobiste argumenty dlaczego Wielkanoc jest lepsza od Bożego Narodzenia.

1. Miłość ponad „magią świąt”

Żeby była jasność – uwielbiam Święta Bożego Narodzenia! Spotkania w rodzinie i nie tylko, wspólne kolędowanie, łamanie opłatka, zapach cytrusów, pierogi z kapustą i grzybami (love!), czy Pasterkę. Jestem jednak typem osoby, na którą październikowe mariaże znicza z lampkami choinkowymi działają jak zmiana świateł na daltonistę. System skutecznie znieczulił moje oczekiwanie tych „pięknych chwil”. Ostatnie święta spędziliśmy jednak w niezwykłej atmosferze. Adaś „zrobił robotę”. 🙂 W tym miejscu dochodzimy do sedna. Czy nie przeszliśmy obok świąt miast je przeżyć? No bo czy Adaś był najważniejszy? Kim jest Ten, który się narodził? Wspomnienie czyich urodzin świętujemy? Czy tytułowa „magia świąt” nie jest tylko, nomen omen, wydmuszką? Może Boże Narodzenie jest taką „fajną” imprezą, bo nie zaprosiliśmy na nią solenizanta? 

Przeżyć Święta Wielkanocne to przyjąć w swoim życiu, w swoim sercu twierdzenie: miłość nie jest fajna. Powtórzę: MIŁOŚĆ NIE JEST FAJNA. Miłość prowadzi na krzyż. Zrozumienie tej prawdy otwiera drogę do zrozumienia, czym jest szczęście. Jak to przyjąć bez wiary? Nie da się. Jak tego doświadczyć bez relacji z Tym, który jest Miłością? Niemożliwe. Dlatego tak trudno nam przechodzić przez czas Świąt Wielkiej Nocy. Bo w nich chodzi tylko o jedno – o Miłość. My z kolei nie chcemy kochać. Może i wmawiamy sobie, że bardzo chcemy. Ale miłość to służba, miłość to cierpienie, miłość to śmierć. Z takimi twierdzeniami trudno nam przyjąć Wielkanoc. Przecież czekają jajeczka, babki, chrzan (mniam)…

Misterium Męki Pańskiej

2. Krzyż ponad „szopką”

Wyobraźcie sobie, że miliard ludzi na świecie nosi na szyi krzesło elektryczne. Krzyż przez kilka wieków był niczym innym jak tylko jednym z najbardziej (jeśli nie najbardziej) okrutnych sposobów na zadanie człowiekowi śmierci. Dość powiedzieć, że chrześcijanie pierwszych wieków niechętnie utożsamiali się krzyżem jako znakiem chwały swojego Pana. W katakumbach o wiele rzadziej pojawia się krzyż, cześciej znajdziemy tam znak ryby. Krzyż, co do tego nie ma wątpliwości, jest najbardziej rozpoznawalnym znakiem w historii świata. W obronie krzyża ginęli i nadal giną ludzie niezależnie od szerokości geograficznej. Chrześcijanin to człowiek krzyża. I znowu mogę zapytać samego siebie, jak z moim braniem na barki krzyża codzienności? Nie mówiąc o krzyżu mojej żony? Mojej rodziny?

Szopka? Co najwyżej może zostać zbudowana, czy wyklejona na lekcji plastyki. Czasem stanie w centrum miasta, innym razem nawet osioł zaryczy (albo wielbłąd – w Inowrocławiu takie cuda! 😉 ), a rodzice zaciągnięci przez swoje pociechy, pójdą zobaczyć, może nawet wrzucą pieniążek i popatrzą jak się rusza (bo ruchoma)… Niewielu próbuje pogłębić temat, ba, wytężyć wyobraźnię (znam takich, którzy wyobrażają sobie srogą zimę i Świętą Rodzinę wpadającą w zaspy…). Jeszcze mogłoby się okazać, że ta cała „szopka” to grota skalna albo jaskinia, a jedyną szopkę do tego bezprecedensowego w skali świata wydarzenia w Betlejem zdają się dorabiać ci, którzy na Pasterkę idą w stanie lekko wskazującym.

3. Święte Triduum ponad „kolędowaniem”

Gdyby nie tradycja kolędowania w pewnym okresie mojego życia było mi bardzo po drodze do sprowadzenia Świąt Bożego Narodzenia do poziomu brytyjskiej gonitwy za przebojem nr 1# (w 2009 najważniejszym wydarzeniem mojej „gwiazdki” było pierwsze miejsce RATM). W każdym razie, odkąd pamiętam śpiewamy kolędy. Moja rodzina jest dosyć umuzykalniona, więc było to zawsze tak naturalne, jak karp leżący na stole. Byłem kiedyś na Krzeptówkach w oktawie Bożego Narodzenia – tak pięknie zaśpiewanych i zagranych pastorałek nie słyszałem nigdy wcześniej, ani nigdy później. Kiedy podobnej sytuacji doświadczyłem po latach, w pełni świadomie uczestnicząc w Liturgii Wigilii Paschalnej u Dominikanów w Krakowie (zdaniem wielu najpiękniejsza w Polsce), nie miałem wątpliwości co było większym „niebem” (hehe). Wtedy naocznie i „nasercnie” przekonałem się dlaczego Wielkanoc jest lepsza od Bożego Narodzenia. 🙂

Zapowiadałem i nawet przymierzałem się do opisania mojego/naszego przeżywania Triduum, ale może dopiero jak się wszystkie adasiowe zęby wyrżną, ok? Może być za rok? 😉 Zresztą, to jest tak obszerny temat, że nie sposób po prostu usiąść i napisać. Za dużo treści, za mało słów. 😉 Już samo tłumaczenie tego, dlaczego trzy dni, kiedy mija tylko jeden dzień od śmierci i już zmartwychwstanie, a co dopiero wchodzić głębiej. 😉 Dlatego chciałbym podzielić się trzema wybranymi z Triduum momentami. Takimi, które bardzo mnie każdego roku poruszają. Które pokazują piękno bycia w Kościele i – moim zdaniem – zachęcają do spróbowania przeżycia tego wspaniałego wydarzenia.

Dlaczego Wielkanoc jest lepsza od Bożego Narodzenia

Mandatum w Wielki Czwartek

Komu kiedykolwiek umywano nogi, nie potrzebuje komentarza. Jeden z najpiękniejszych gestów ludzkich i liturgicznych ever. Mam nadzieję, że każdy czytający może doświadczyć tego w swojej parafii.

Modlitwa powszechna Wielkiego Piątku

Obok Pasji Janowej i Adoracji Krzyża dla mnie najmocniejszy moment liturgii, szczególnie jej VIII wezwanie:

Módlmy się za wszystkich, którzy nie uznają Boga, aby w szczerości serca postępowali za tym, co słuszne, i tak mogli odnaleźć samego Boga.

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty stworzyłeś wszystkich ludzi, aby zawsze Ciebie szukali, a znajdując Cię, doznali pokoju; † spraw łaskawie, aby wszyscy, mimo przeszkód i niebezpieczeństw, dostrzegali znaki Twojej dobroci oraz świadectwo dobrych czynów tych ludzi, którzy w Ciebie wierzą, * i z radością wyznali wiarę w Ciebie, jedynego, prawdziwego Boga i Ojca wszystkich ludzi.

Amen!

Kantyk Mojżesza podczas Wigilii Paschalnej

Na koniec najtrudniejsze. Jak wybrać jeden moment z całego bogactwa liturgii Wigilii Paschalnej, która de facto nie należy już do Wielkiej Soboty (pozdrowienia dla tych, którzy liczą dni 😉 )? NIE DA SIĘ, dlatego chciałbym polecić Wam do przesłuchania poniżej (ale dopiero w sobotę w nocy, albo niedzielę :P) jedną z najpiękniejszych wersji Kantyku, jakie znam. 🙂 Do wszystkich tych, którzy nigdy nie usłyszeli czegoś podobnego na żywo mogę powiedzieć jedynie: choć raz w życiu przeżyjcie Triduum w parafii jakiegoś zgromadzenia zakonnegop. 😉

Czego życzyć na święta?

Na oficjalne życzenia Gomułeczków przyjdzie czas, sprawdzajcie Wasz youtuby, facebooki i inne instagramy w niedzielę. 😉 Jeśli jednak miałbym czegoś życzyć, sobie i Tobie – Czytelniku, na ten CZAS CISZY (w chwili publikacji tego posta jest piątek rano), to chyba tylko tego, by spróbować chociaż czasowo wyłączyć do niedzieli wszelkiego rodzaju „przeszkadzajki” i znaleźć chwilę na spotkanie z Miłością. Niekoniecznie z koszyczkiem w ręku.

Udostępnij:

Był umarły, a znów ożył. Pisze to tu, to tam. Z umiarkowanym parciem na szkło. Uczy się kochać. Mąż cudownej Żony. Tata rocznego Ancymonka. Uwielbia muzykę, sport i makaron. Często powtarza: "Bóg Cię kocha!". :)

  • W moim przypadku Wielkanoc jest świętem, które bardziej przeżywam, w szczególności gdy służyłam, brałam w tym udział jakby od środka. 😉 Posługa lektorska i w sumie ministrancka, bo u mnie w parafii chętnych nie było.

  • Madeline Midwife

    Siedzę już jakieś pół godziny i staram się sklecić jakiś komentarz. Ciężko mi idzie, bo nie rozumiem tego co napisałeś (uwaga, to nie jest obraza 😉 ). Chodzi o to, że ja zwyczajnie w świecie nie rozumiem tego co dzieje się podczas cotygodniowej mszy świętej. Siedzę, uczestniczę, SŁUCHAM ale nie rozumiem. Frustruje mnie to. Serio. Okej, nie byłam wychowana w religijnej rodzinie. Wymagano ode mnie by raz w tygodniu iść do kościoła. Będąc dzieckiem pilnowano bym była (tylko) grzeczna (wtedy jeszcze mama chodziła ze mną). Gdy podrosłam, to i rodzice przestali chodzić na niedzielną mszę, a mnie przepytywano tylko z tego kto ją prowadził a kto miał kazanie. Okej, ale nie zwalajmy na rodziców. Zapisałam się więc na oazę i chodziłam, ale dalej nie rozumiałam. Potem oczywiście był bunt, że to wszystko to bujda. Z czasem zrozumiałam, że mi GO brakuje, ale nadal nie rozumiem NIC! Marzę o takim prawdziwym świętowaniu, tylko jak to pojąć..?

    • ADA P

      Zacznij słuchać i otwierać serce na miłość. Zobacz cuda otaczającego świata i wiedz, że wszystko zależy od Boga!!

    • Marcin Gomułka

      Nie da się tego pojąć. 😉 Ale to, że Twoje serce czuje pustkę… to już bardzo dużo. 🙂 Spowiedź to pierwszy krok. 🙂 Możesz napisać coś więcej: napisz@poczatekwiecznosci.pl ? 😉

  • Gabriela

    Zapraszam do parafii w Gdowie – też śpiewamy Kantyk w tym opracowaniu, ale jednak bez orkiestry, bo jest przed czasem „włączenia organ”. W sumie to nie wiem dlaczego tutaj jest ze smyczkami – może ktoś bardzije obeznany w liturgii wyjaśni?
    Też wolę Wielkanoc od Bożego Narodzenia, a kolejnym argumentem za Wielkanocą jest dla mnie wiosna (chociaż czasami pogoda płata figla ;))

    • Marcin Gomułka

      To wersja z uwielbienia. 😉 Dlatego „full” zestaw. 😉

  • Czytelniczka

    Według mnie, TRIDUUM PASCHALNE najpiękniej przeżywane jest w Białej Podlaskiej w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdy śpiewa chór Schola Cantorum Misericordis Christi.
    Da się czuć głęboką wiarę i moc modlitwy. Śpiewana Pasja w Wilki Piątek wyciska łzy z oczu!
    Zapraszamy do Białej Podlaskiej!

    Triduum Paschalne to 3 najważniejsze dni w ciągu roku!!! Gdyby nie Zmartwychwstanie Chrystusa, nasza wiara nie miałaby sensu.

    Pozdrawiam Was Gomułeczki 😀

    https://uploads.disquscdn.com/images/887f22ae8a30734535a1e5241e82b339c5cac4af2d3c0d97a962aa6f15bb1ec3.jpg

    • Marcin Gomułka

      Pozdrawiamy! 😉

  • Ania

    Pierwszy raz słyszę coś takiego jak Kantyk. U nas w kościele tego niegdy nie ma :O

    • Marcin Gomułka

      Buuu, trzeba zmienić parafię. 😉

  • Gabriela

    Kiedyś z naszą scholą przygotowywałyśmy oprawę muzyczną całego Triduum i w Weilką Sobotę podczas Liturgii Słowa wykonywałyśmy nie tylko Kantyk Mojżesza, ale każde czytanie i każdy psalm miały swoją wyjątkową słowno-muzyczną interpretację. Bardzo mi teraz tego brakuje… 🙂
    A za jeden z najbardziej niesamowitych momentów Triduum uważam procesję do ciemnicy w Wielki Czwartek i milczący początek liturgii w Wielki PIątek. Chociaż chyba trudno stopniować wspaniałość momentów, jeśli chodzi o Triduum 🙂

  • Ooo, mój rodzinny Inowrocław 🙂 A co do świąt, też wolę Wielkanoc – dodam jeszcze, że lubią ją ze względu na brak aż tak wielkiej komercjalizacji jak to jest w wypadku Bożego Narodzenia.