Czarny Piątek, Biały Piątek – po prostu przeczytaj!

31
Udostępnij:

Czarny Piątek, czy Biały Piątek? Jak wiecie kilka miesięcy temu opublikowaliśmy film, w którym opowiadamy się za życiem. Później były Wasze komentarze, z których część opublikowaliśmy tutaj: Zanim dokonasz aborcji – przeczytaj (poruszające historie) – kto nie czytał, WARTO! 🙂 Tym razem tylko i aż 5 historii, które pokazują, że – skoro dzisiaj na ustach/fejsach/instagramach wielu jest odmieniane przez wszystkie przypadki słowo WYBÓR – warto wybrać życie. 🙂

1. Franek nie jest z kosmosu

Kiedy w 2013 roku po badaniach prenatalnych z moim już trzecim dzidziusiem dowiedziałam się, że synek ma zespół Downa, ogarnęło mnie przerażenie. Pierwsza reakcja, spotęgowana słowami lekarza: „Proszę się zastanowić, czy chce pani żyć z takim dzieckiem”. W połowie 2014 roku przyszedł na świat Franciszek.

Dziś ma 3 lata (wiadomość z 2017 r.) i jest kochanym dzieckiem. Daje nam tyle radości! Każdy jego postęp to powód do świętowania: że się nauczył  pić ze zwykłego kubka, że zna choreografie piosenki której nauczył się w przedszkolu, że naśladuje nasze zachowanie. Franio jest normalnym dzieckiem, a nie kosmitą tak jak sobie, co niektórzy ludzie wyobrażają. Kochamy go, a on kocha nas. To najważniejsze! 🙂

 

2. Presja dziadków

Moi rodzice w młodym wieku przywitali na świecie mojego brata, który nieoczekiwanie urodził się z chorobą Hirschsprunga. Po wielu operacjach i miesiącach spędzonych w szpitalu, lekarze stwierdzili, że to cud, bo medyczne nie ma wyjaśnienia, skąd to maleństwo ma tyle siły. Dziś mój 23-letni brat studiuje, pracuje i ma się dobrze. Wprawdzie blizny oraz pewną deformacje ciała ma do dnia dzisiejszego z powodu ogromnego błędu lekarskiego, aczkolwiek jest w pełni sprawny.

Gdy okazało się, że mama jest w ciąży z kolejnym dzieciątkiem i radośnie wszystkim to ogłosiła, jej teściowie natychmiastowo zgasili ten zapał. Skoro pierwsze dziecko urodziło się chore, na co nic nie wskazywało, to drugie również może mieć problemy zdrowotne. Dziadkowie notorycznie nakłaniali mamę do aborcji, tak by uniknąć kolejnego cierpienia. Mimo, że lekarze stwierdzili, że dziecko (czyli ja 🙂 ) rozwijam się poprawnie i wszystko jest w normie. Mama mojej mamy, czyli moja babcia również była przeciwko lekarzom, argumentując że w pierwszej ciąży diagnozy również były dobre (sic!). Na koniec dodam, że moja mama żyje dzięki Bogu, bo babcia chciała ją usunąć, lekarze jednak ostrzegli, że babcia może tego „zabiegu” nie przeżyć. Jej strach zadecydował o życiu mojej mamy. Mama dowiedziała się o tym po 35 latach życia.

3. Helenka miała być chora

Opiszę Wam sytuację, która wydarzyła się w mojej rodzinie. W czasie ciąży mojej cioci okazało się, że coś jest nie tak i wielce prawdopodobne, że malutka ma zespół Downa. I gdyby po tej informacji, spojrzeli na to tak, jak dzisiaj próbuje się to wmówić, że skoro dziecko jest chore, to nie ma sensu żeby się urodziło, bo to będzie trudne, bo przecież będą mieli obciążenie do końca życia, dzisiaj nie byłoby Helenki.

Urodziła się prawie miesiąc przed terminem… całkowicie zdrowa. Jest najgrzeczniejszym i najpiękniejszym dzieciątkiem, jakie mogli sobie wymarzyć. Te sytuacje pokazują, że to nie jest banalna sprawa. Trzeba o to walczyć. Bo my nie mamy prawa decydować kto ma się urodzić a kto nie. Czyje życie jest tego warte, a czyje nie.

4. Miłość Matki wygrywa

Mój młodszy brat w trakcie porodu miał zakażenie bakteryjne całego organizmu. Prognozy lekarzy były złe. Że nawet jeśli przeżyje, to będzie „roślinką” – sparaliżowany, bez podstawowych funkcji życiowych, nie będzie mówił, nie będzie słyszał. zaczęła się walka. Mój ojciec pisał prośby o dofinansowanie leczenia, w zamian za to była propozycja wolnego miejsca w hospicjum dla nowonarodzonych  chorych  dzieci. Rodzice brali co rusz jakiś kredyt, zastawili  nasz dom, ojciec sprzedał własną działalność. Dla mojej mamy było jasne i oczywiste że będzie walczyć o jego życie, bez względu na to ile będzie ją to kosztowało.

A kosztowało wiele bo pierwsze lata życia mojego brata spędziła w szpitalach. Przeżyła załamanie nerwowe, leczyła się psychiatrycznie. Dzisiaj ma mój brat ma 19 lat i jest całkowicie zdrowy, pełnosprawny, nie widać cienia śladu po tym co przeszedł.

Widzę w mojej mamie, że to jest właśnie postawa prawdziwej miłości – takiej które walczy, takiej która się nie poddaje, takiej która zasłoni własnym ciałem swój skarb i nie pozwoli innym ludziom na krzywdę wobec niego. Mój brat jest cudem  i wygrała  miłość  – miłość matki do dziecka, bo gdyby nie zaciętość i nieugięcie mojej mamy wątpię, że ta historia skończyłaby się tak dobrze.

5. Życie to mozaika

Kiedy miałam 10 lat moja mama zaszła w ciążę po wielu trudach. Nawet nie wiecie jak bardzo pragnęłam mieć rodzeństwo! W ciąży dowiedziała się, że dziecko jest chore, że jest wada serca i na podstawie długości karku można stwierdzić wadę genetyczną. Lekarze proponowali jej aborcję trzy razy. Trzy razy powiedziała „nie”. To nie jest tak, że od razu zgodziła się z wolą Boga, ale stwierdziła, że Bóg chce jej coś pokazać, że chce przez to, że da jej chore dziecko zrobić coś dobrego.

Ciężko było jej dojść do takiego wniosku, ale doszła i jeszcze gorliwiej się modliła wraz z całą rodziną! Bartuś przyszedł na świat z niewielką wadą serca i „mozaiką” – niepełnym zespołem Downa. Okazało się, że stopień niepełnosprawności jest niewielki! Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak cieszy każdy uśmiech, każde słowo takiego dziecka! Dzisiaj Bartek ma osiem lat i jest wspaniałym, mądrym chłopcem, uczęszczającym do normalnej szkoły, jest niezwykle radosny i troskliwy o innych. Jest bardzo wrażliwy ma krzywdę innych ludzi.

czarny piątek

Czarny Piątek

Tak jak lewica swoimi krzykami nie rusza polityków prawicy (abstrahując od tego, że większość protestujących prawdopodobnie nie wie, kto stoi za projektem, ile podpisów obywateli zebrał i jakie są jego zapisy (sic!)) , tak i wszyscy obrońcy życia, łącznie z autorami tego bloga, powinniśmy przede wszystkim chwycić za różańce i modlić się o kochające serca matek i ojców (!!!). Nie tylko dzisiaj o 15:00. 🙂

Na koniec komentarz jednej z naszych Czytelniczek:

Życie to życie, jakkolwiek głupio i naiwnie to nie brzmi. To możliwości. To szansa. To oddech. To wybór. Wybór, którego nie powinniśmy podejmować za to biedne dziecko. Boże dziecko. Bóg z jakiegoś powodu je zesłał. Nie wszyscy mają szansę żyć. Nie odbierajmy tego tym, którzy pragną żyć. Którzy mogą żyć.

To co, wybieramy MIŁOŚĆ? 🙂

Udostępnij:

Był umarły, a znów ożył. Pisze to tu, to tam. Z umiarkowanym parciem na szkło. Uczy się kochać. Mąż cudownej Żony. Tata rocznego Ancymonka. Uwielbia muzykę, sport i makaron. Często powtarza: "Bóg Cię kocha!". :)

  • Justyna Paula Sobońska

    Czarny piątek. Biały piątek.
    Wybór to takie niepozorne słowo z ogromnymi konsekwencjami.

    Chylę czoła przed kobietami, których dzieci są niepełnosprawne. Szanuje ich trud, poświęcenie i zaangażowanie.

    Chylę czoła przed kobietami, które już wiedzą albo za chwilę się dowiedzą, że ich wyśnione i wyczekane dziecko jest chore. Szanuje ich emocje i podjęte decyzje.

    Chylę czoła przed kobietami, które z różnych ważnych względów podejmują decyzję o terminacji ciąży. Szanuje ich poglądy i determinację, aby nadać swojemu życiu taki kształt, który w danym momencie jest dla nich najsensowniejszy.

    Chylę czoła przed dziewczynkami, nastolatkami i młodymi kobietami, które przeżyły horror gwałtu. Staram się zrozumieć jak mogą się czuć i jak ogromnie trudne zadanie postawił przed nimi los.

    Chylę czoła przed kobietami, które z różnych powodów nie mogą naturalnie zajść w ciążę. Szanuje ich determinację i siłę w dążeniu do zostania matką.

    Aborcja nie jest ok.
    Wady genetyczne nie są ok.
    Poronienia nie są ok.
    Gwałty nie są ok.

    Szanuję każdą kobietę. Staram się nie oceniać. Staram się nie wydawać pochopnych sądów. Staram się nie oceniać przez pryzmat swoich poglądów.

    Ale ja nie jestem szanowana. Moja sytuacja jest oceniania przez pryzmat poglądów ludzi, którzy nie są mną, ani nigdy nie będą podejmowali za mnie decyzji.

    Szymborska w jednym ze swoich wierszy pisała, że ‚tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono’.Nie wiem co bym zrobiła w momencie gwałtu. Nie wiem, co bym zrobiła mając świadomość, że urodzę dziecko z wadą letalną. Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby ciąża zagrażała mojemu życiu.

    I TY też nie wiesz…Możesz głosić piękne hasła. Możesz szerzyć ideą ‚za życiem’ mając zdrowe i wyczekane dzieci, stabilną sytuację życiową i wspierającą Cię rodzinę. Możesz modlić się za nienarodzone dzieci. Możesz wpłacać na Fundację Małych Stópek. Ale nie możesz i nie odbierzesz ani mnie ani jednej z tysięcy protestujących kobiet godności i możliwości wyboru.

    ‚Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono’. Pamiętaj o tym. Los potrafi z nas zadrwić w najmniej oczekiwanym momencie …

    • Marcin Gomułka

      Justyna, bardzo dziękuję za Twój głos, zresztą, zgadzam się z większością stwierdzeń (w odpowiedzi na „TY też nie wiesz…” polecamy nasz film na YT pod nazwą „Aborcja”). 🙂 I, tak jak napisałaś, nie mogę i de facto nie odbiorę ani Tobie, ni nawet jednej z tysięcy protestujących kobiet godności i możliwości wyboru. 🙂 Ale jeśli mam na to wpływ, a w demokracji jakiś tam mam, będę się starał, by nie odebrano tej godności poczętym dzieciom. 🙂 Taka moja rola i, nawiasem mówiąc, rola każdego mężczyzny. 🙂

  • Daria Sawczak

    Tu nie chodzi o to że kobiety protestujące chcą zabijać dzieci!!!! Tylko o to że jak zabierze się nam głos to pociągnie to za sobia wszystkie inne konsekwencje. Nie chodzi o pozwolenie zabijania tylko o pozwolenie na własny wybór i głos. A wszyscy już siadają na kobiety że chcą zabijać dzieci które prawdopodobnie urodzą się z jakąś wada lub choroba. Jedni o tym drudzy o tym. To ja się nie dziwię że się dogadać nie można.

    • Izabela

      Dokładnie! Popieram.

    • Marcin Gomułka

      Czego zatem chcą kobiety protestujące? 🙂

  • Tildamana

    Owszem, są to piękne historie silnych kobiet. Jednak w „czarnym piątku” nie chodzi o to, by teraz każda kobieta przeprowadziła aborcję. Chodzi o to, by kobieta, miała wybór. Zakaz aborcji jej nie zlikwiduje, a sprowadzi do podziemia, tak jak było kiedyś
    To też ważne dla kobiet, których życie jest zagrożone przez chory płód.
    Każda kobieta jest silna, bez względu czy chce przeprowadzić aborcję czy nie. Powyższe historie są piękne, owszem. Ale nie jesteśmy wszyscy tacy sami. Mamy różne zdania, wyznania, gusta, żyjemy w różnych domach, mamy różne dochody, charaktery. Dlatego każdy powinien mieć wolny wybór.
    Czarny protest nie jest #prodeath
    Czarny protest jest #prochoice

    • Marcin Gomułka

      Nie jestem pewny o co chodziło w „czarnym piątku”, Ty jesteś? 🙂 Jestem jednak pewien, że aborcja jest bardzo złym wyborem.

  • Miranda

    Wszystkie historie tutaj opisane sprowadzają się do jednego – dziecko miało być chore ale urodziło się zdrowe, albo z niewielką niepełnosprawnością.. dlaczego nie opiszecie historii rodziców na prawdę chorych dzieci których nie stać na leczenie bo pomoc państwa jest żadna
    ? Dzieci które rodzą się tylko po to by za 2 dni umrzeć w ogromnych męczarniach ? Zgwałconych 13 latek ? Skoro życie z chorym dzieckiem jest takie CUDowne to dlaczego zrezygnowaliście z tego szczęścia i nie adoptowaliscie takiego z porażeniem mózgowym ? Dlaczego nie możecie wyjść poza swój ciasny horyzont i zrozumiec, że życie nie jest takie piękne i nie wszyscy mają tyle szczęścia co wy ?

    • Marcin Gomułka

      Życie, owszem, czasami jest bardzo trudne, ale zawsze jest piękne. 🙂 Kiedy nie ma życia, wtedy nie ma szczęścia. Życia za to nie ma wtedy, kiedy nie ma miłości. 🙂 Życzymy tego doświadczenia! Jeśli nadal nie wiesz jak jej doświadczyć, napisz, maila znasz (w końcu nie pierwszy raz piszesz taką wiadomość). 🙂

      • Miranda

        Nie pierwszy raz ? Na jakiej podstawie to stwierdzasz ?
        Życie nie zawsze jest piękne, myślę, że większość ludzi mając w perspektywie spędzenia całego życia będąc przykutymi do lozka, będąc skazanym na łaskę innych ludzi, pomoc w absolutnie każdej czynności wolałaby się jednak nie urodzić. Jestem ciekawa czy gdyby wasza córka w wieku nastoletnim została zgwałcona (tfu, tfu ) to też byscie mówili że bez życia nie ma szczęścia i że to życie w końcu jest z miłości..

  • Izabela

    To piękne z waszej strony, że o tym mówicie otwarcie i stoicie murem. Ale zwróćcie uwage, że żadna ze stron nie jest w pełni dobra dla społeczeństwa. Te wszystkie sytuacje są indywidualne, ludzie są różni i nie zawsze radzą sobie tak dobrze jak wyżej w takich sytuacjach. Jak można opowiadać się za jedną stroną tak zaciekle. To wbrew Bogu. Ludzie powinni się szanować nawzajem. A gdzieś tym wszystkim uszanowanie decyzji?! No właśnie. Dzieci z domu dziecka nie ma kto adoptować, ale opowiadać się za jedną stroną … Warto się nad tym głębiej zastanowić.

    • Marcin Gomułka

      „Jak można opowiadać się za jedną stroną tak zaciekle. To wbrew Bogu. Ludzie powinni się szanować nawzajem. A gdzieś tym wszystkim uszanowanie decyzji?! No właśnie.” Ludzie, kto Wam to pisze? Boty? 😉

  • Ews Ews

    Wszystkie historie są takie same. A gdzie dzieci z gwałtu? Gdzie dzieci, które zagrażają życiu matki i porody, które kończą się śmiercią matki? Ta ustawa zabroni aborcji w każdym wypadku. Niestety wymienione przeze mnie przykłady też mają miejsce. Zakaz aborcji nie sprawi, że ona zniknie. Ludzie powinni mieć wybór, bo jeśli są po Bożej stronie zawsze wybiorą życie, ale jednocześnie nie mogą zabierać innym wyboru.

    • Marcin Gomułka

      „Ta ustawa zabroni aborcji w każdym wypadku”. 🙂 Pozdrawiamy klasyczne nie znam się, więc się wypowiem. 😉 Ehh, coraz słabszy ten trolling. 😉

      • Ews Ews

        Właśnie cała część w poście o czarnym piątku jest nie znam się, ale się wypowiem, dlatego napisałam komentarz. Zazwyczaj robi się chociażby research, żeby wiedzieć o czym się mówi, ale bardzo lekceważąco podchodzisz do kogoś, kto ma inne zdanie niż Ty. Świetne jest też to, że na każdy komentarz, który właśnie wyraża opinię inną niż Twoja stwierdzasz, że ktoś Cię trolluje albo jest botem. Polecam zapoznać się z działaniem google chociażby, żeby poznać jak działa bot, żeby wiedzieć o czym się mówi.

  • Marcin Gomułka

    „Tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono” niestety nie jest sednem sprawy, bo to jak powiedzieć: „na tę chwilę nie jestem w stanie określić, czy zabiję, czy nie zabiję jeśli będę do tego zmuszona”. 🙂 Tymczasem w czarno-biało-piątkowym kazusie sednem jest samo zabójstwo.

  • Miranda

    Poza tym bardzo śmieszą mnie ludzie krzyczacy, że nie można usunąć zarodka któy jest z medycznego punktu widzenia tylko zlepkiem komórek bez wykształconego układu nerwowego i swiadomosci, ale już nic złego nie widzą w tym, że co niedzielę jedzą schabowego .. czyli co ? Zwierzęta które już żyją, są w pełni ukształtowane, odczuwają strach, ból można zabijać ? Wy z tego co pamiętam lubicie się wypowiadać jak to lubicie ‚miecho’ To jest to wasze wybieranie miłości ?

    • Marcin Gomułka

      Rano zlinczowali pracownika rzeźni
      Brutalnie kroił mięso na porcje
      A już nocą ci sami dobroczyńcy
      Legalizowali dla ludzi aborcję.

      Bardzo śmieszą mnie komentarze, które powinienem usuwać, ale wolę zostawiać, żeby demaskować szatańską logikę. 🙂

      • Miranda

        To samo można powiedzieć w drugą stronę .. rano wojujesz przeciwko aborcji w skrajnych przypadkach a w południe zjadasz ze smakiem kotleta który trafił na twój stół przez brutalne zabicie zwierzęcia.. na koniec nazywasz to wszystko miłością.

    • Miranda

      Szatańską logikę ? No tak, bo przecież zwierzęta nie mają duszy 🙂 zarodki już tak. Super Bóg który karze ci brutalnie zabijać zwierzęta, istoty słabsze od siebie, mimo, że wszystkie swoje potrzeby żywieniowe możesz zaspokoić roślinami.. to jest właśnie ta religia miłości ?

      • nell

        Droga Mirando, to jest fałsz, że możesz żyć bez mięsa – poznałam to na swoim zdrowiu!!! i nikomu nie życzę! Bóg nie każe ” brutalnie” zabijać, gdzie masz powiedziane ” brutalnie” ?! Dorabiasz kolory, żeby zabrzmiało mocniej. Dlaczego bardziej żal Wam zwierząt niż ludzi ? TO JEST PATOLOGIA.

  • Marcin Gomułka

    Samo życie! 🙂

  • Ewa Miś

    Piękny artykuł. Popieram Was Kochani! 🙂

  • majaga

    Ktoś kto nie jest w stanie pojąć ze poczęte źycie nie jest tylko zlepkiem komórek bez układu nerwowego nie zrozumie czym różni się zjedzenie kotleta od zabicia dziecka. Trochę to smutne ale tak jest. Pewnie gdyby aborcja byłaby tak ogólnie dostępna to przynajmniej połowy tych ludzi by nie było na świecie bo zostałoby wyskrobani jak było tylko komórkami. W pełni Was popieram. Aborcja powinna być całkowicie zakazana.

    • Abuba

      Aborcja w polsce była ogólnie dostępna a dzieci rodziło się o wiele więcej niż teraz, więc słaby argument. „Ktoś kto nie jest w stanie pojąć ze poczęte źycie nie jest tylko zlepkiem komórek bez układu nerwowego nie zrozumie czym różni się zjedzenie kotleta od zabicia dziecka.” – a czym jest płód do 12 tygodnia ? Rozumiem ideologie, wiarę, ale polska jest (jeszcze ) na szczęście krajem świeckim. Zatem patrzymy na zarodek z punktu widzenia medycyny a nie wiary.. A ta jednoznacznie mówi, że 12 tygodniowy płód nie ma świadomości i nie ma wykształconego układu nerwowego. Więc jeżeli tak bardzo nam zależy na tym by nie krzywdzić zarodków to dlaczego krzywdzimy zwierzęta, które już żyją i czują ? ‚ps. nasz Bóg nie karze nam brutalnie zabijać zwierząt. Nasz Bóg stworzył zwierzęta i rośliny by nam służyły. W jaki sposób ludzie korzystają z tego prawa to już indywidualna sprawa.’ a czy można zabić nie brutalnie świadomą istote ? Sorry, ale nie rozumiem tej ‚logiki’. Poza tym, żeby była jasność.. Nie jestem za aborcją jako alternatywną antykoncepcją .. Uważam, ze każdy powinien brać odpowiedzialność za swoje czyny. Ale czasem na prawdę trzeba wybrać mniejsze zło. Choroby w których aborcja jest dozwolona to nie tylko zespół downa czy lekkie niepełnosprawności z którymi da się żyć. Czasem są to choroby, które nie pozwalają na to by wstać z łóżka, które niosą ze sobą ogromne cierpienie. Niekiedy wyrazem tej matczynej miłości jest to, że podda się aborcji i nie dopuści do tego by dziecko się urodziło i cierpiało milion razy bardziej.

      • majaga

        12 tygodniowy płód nie ma wykształconego układu nerwowego i nic nie czuje. Ale głupoty. poczytaj więcej jak wygląda i jak funkcjonuje 12 tygodgodniowe dziecko. Wiara nie ma tu nic do rzeczy. Dziecko to dziecko. Żywy człowiek. Czy ludziom niewierzący wolno zabijać kogo chcą na ulicy. Nie wolno. nie wiara o tym decyduje. A jaką świadomość ma krowa? co ona rozumie?

  • majaga

    ps. nasz Bóg nie karze nam brutalnie zabijać zwierząt. Nasz Bóg stworzył zwierzęta i rośliny by nam służyły. W jaki sposób ludzie korzystają z tego prawa to już indywidualna sprawa.

  • majaga

    Jak można być tak zakłamanym aby twierdzić że kobieta ma prawo decydować o swoim ciele bo to jej ciało. I zabijać inne ciało które już nie jest jej. Dobrze nazwane – szatańska logika.

  • majaga

    Gomułeczki nie muszą adoptować chorego dziecka aby udowodnić światu swoje przekonanie wbrew aborcji. Gomułeczki już dwa razy wybrały życie. Już w pierwszej chwili jak się o nim dowiedzieli. Czy ktoś dał im wtedy gwarancję ze dziecko będzie zdrowe? Nie dostali jej. Wybrali życie w ciemno. Bo mają to czego piszącym tu brakuje. Mają wiarę i ufność. Ich szczęście które niektórych kluje w oczy to nie ślepy traf. Są szczęśliwi więc nie mają prawa decydować za tych nieszczęśliwych? Nie o wolność trzeba się bić w tym świecie tylko o miłość. Kochająca matka zawsze wybierze zycieżycie dziecka. Kochany od dziecka chłopczyk nigdy nie skrzywdzić w przyszłości innej kobiety. O miłość trzeba się bić w tym świecie. A wszystko będzie wyglądać inaczej.

  • Karolina Paks

    Piękne historie, pięknie żyjących ludzi. Jednak wierzę, że duża część z ludzi protestujących chce mieć wybór i gdy zostaną postawieni w sytuacji tego dramatycznego wyboru wybiorą życie. Nie chciałabym nigdy przyłożyć ręki do aborcji, nawet tej akceptowalnej przez kościół (w sytuacji ciąży pozamacicznej). Jednak uważam, że tak delikatne i trudne sprawy nie powinny być regulowane żadną bardziej restrykcyjną ustawą. Pozostaje mi jedynie przekonywać o wyborze życia, tak jak czynicie to Wy za co Was bardzo szanuję! ❤

  • Maja Kwiatkowska

    Rozumiem wasze poglądy i zdania , ponieważ żyjemy w demokratycznym państwie i każdy ma prawo wyrażać swoje opinie i poglądy . Ja mam odmienną opinie od waszych , nie oceniam was , nie zachęcam was do zmiany waszych poglądów . Bycie rodzicem jest pięknym darem od Boga , jednak niestety w niektórych przypadkach los plata nam figle i niestety zdarzają się w medycynie przypadki w których dziecko jest ciężko chore , matka dowiaduje się że ma nieuleczalną chorobę , a najgorsze gwałt. Ja jako kobieta nie mam zamiaru iść ani za życiem ani przeciwko , a dlaczego bo nie byłam w takiej sytuacji i nie wyobrażam sobie stanąć przed takim wyborem . Moja ciocia chrzestna jest bardzo religijną osobą , bardzo ją doceniam za wytrwałość jej przekonań powiedziała że lepiej urodzić dziecko z tych trzech przypadków wymienionych powyżej i wyrzucić do kosza niż podjąć się aborcji bo twierdzi ,że dziecko nie umrze w męczarni . Jako kobieta będąca w takiej sytuacji chciałabym mieć wybór , i nie chciałabym żeby osoba wierząca wytykała mnie palcami bo ona zrobiła aborcję , uważam że każdy powinien zająć sie swoim życiem , a nie ustalać swoje zasady . „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?” Mt 7,1-3