Agnieszka Musiał BŁOGO, czyli muzyka jak miłość

3
Udostępnij:

Za Frankiem Zappą uważamy, że jeśli chodzi o muzykę, to nie warto tracić czasu na pisanie o niej (czyż da się tańczyć o architekturze?) – jej trzeba słuchać! 😉 Zostaliśmy jednak poproszeni o kilka słów na temat debiutanckiej (sic!) płyty Agnieszki Musiał i… gdyby nie to, że jesteśmy na blogu, na temat BŁOGO napisalibyśmy po prostu: brak nam słów. 🙂 

Agnieszka Musiał BŁOGO

Próbując zrecenzować ten album, niemożliwym staje się przyznanie palmy pierwszeństwa w wyścigu nietuzinkowych kompozycji z dotykającymi pragnień duszy poetyckimi tekstami. Egzaltacja? W pełni usprawiedliwiona! Od pierwszych wersów po ostatnie dźwięki – “Błogo” to, oddzielone od plew muzyki serwowanej nam w eterze, ziarno prawdziwej sztuki. Artystka, ze znaną sobie wrażliwością, zabiera słuchacza w podróż do świata, w którym króluje miłość. Tym światem jest, opowiedziana w tekstach piosenek, jej codzienność.

„Na setkę” dla dojrzałych

Misternie utkane melodie poruszają wielowątkowością, w każdym niemal utworze rozpięte pomiędzy szeptem a siłą żywiołu. To z jednej strony zasługa aranżu i produkcji Tomka Kałwaka, z drugiej nagrania zespołu na “setkę”. To płyta, przy której człowiek mimowolnie porusza biodrami, zamknięcie oczu przenosi na koncert, a otwarcie serca… pozwala wejść w spontaniczną modlitwę. Tym samym, z wielką przyjemnością polecamy to wydawnictwo wszystkim, którzy kochają dojrzałą muzykę i jednocześnie pragną się przy niej rozwijać. Jakkolwiek – muzycznie, lirycznie, życiowo, czy duchowo. 🙂


Błogoosobno i błogorazem 

Sama autorka mówi: „Album “błogo” powstawał na przestrzeni kilkunastu lat. Jest to mój debiut wydawniczy, nie goniły mnie terminy, miałam czas żeby dopracować wszystkie teksty i kompozycje, a potem wolnym tempem pracować przy aranżacjach i towarzyszyć Tomkowi Kałwakowi przy procesie produkcji muzycznej. Mam nadzieję, że udało się nam stworzyć świat, w którym treść piosenek idealnie uzupełnia się z muzyczna zawartością, tworząc spójną historię pełną świeżości, radości i światła. Piosenki mogą swobodnie funkcjonować osobno, jeśli jednak zestawi się je w odpowiedniej kolejności tworzą jedną błogo historię.” 

Muzyka jak Miłość

Aksamitny głos, autorskie teksty, orientalne tła, znakomity zespół, nastrojowe napięcie, czy wreszcie symfoniczne finały (wow!). To wszystko (i jeszcze więcej!) sprawia, że co najmniej połowa utworów z płyty – z “Czekaj mnie”, “Miłość”, czy “Serce moje” na czele – ma papiery na zostanie przebojami. Czego, jako fani dobrej muzyki, Agnieszce z serca życzymy i BŁOGOsławimy! 😉

Gdyby ktoś chciał tę płytę kupić, to do 27 maja można nawet dostać specjalną dedykację od Agnieszki. Gomułeczki od kilku dni na okrągło słuchają i polecają! 🙂

Udostępnij:

Był umarły, a znów ożył. Pisze to tu, to tam. Z umiarkowanym parciem na szkło. Uczy się kochać. Mąż cudownej Żony. Tata rocznego Ancymonka. Uwielbia muzykę, sport i makaron. Często powtarza: "Bóg Cię kocha!". :)

  • U mnie również na okrągło 🙂
    Agnieszka chwyta za serce zarówno tekstami, teledyskiem i śpiewem. Dawno nie słyszałam tak pięknej muzyki, ale polecam również Magda.lenę Frączek w podobnym klimacie, chociaż bardziej dla kobiet 🙂 szczególnie kawałek Wola życia <3
    Pełna kobiecość widoczna w tych wokalistkach jest tym do czego dążę, a co również widzę w Monice 🙂 Naturalna i delikatna – inspirujesz.
    Pozdrawiam Was serdecznie, Karolina.

  • TheJoanneczka

    Lubię ten cytat! Mówienie o muzyce, jest jak tańczenie na temat architektury! To prawda 😉 W ten sposób unikam rozmów o gustach muzycznych.

  • Agnieszka Musiał

    dziękuję, pięknie napisane! ♡♡♡