7 rzeczy, które pomagają każdemu ojcu

0
Udostępnij:

Jak być dobrym ojcem? Jak traktować dzieci? Jak je wychowywać? Te i  podobne pytania słyszę bardzo często. Czasem myślę, że zbyt często. Dlaczego? Bo po 3 latach od usłyszenia jednej z najradośniejszych informacji w całym życiu, czyli: „Jestem w ciąży”, nadal nie wiem jak być dobrym ojcem, albo inaczej: ciągle chciałbym być lepszym ojcem! Jako tata dwójki wspaniałych maluchów, mam jednak kilka przemyśleń, którymi chciałbym się z Tobą (jeśli to czytasz i nie jesteś tatą też nic nie szkodzi :P) podzielić, czyli 7 rzeczy, które pomagają każdemu ojcu.

Jeśli więc chcesz być ojcem przez duże „O”, upewnij się, że jesteś mężem przez duże „M”.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Tak się cieszyli, że wiosna, że spacery, że plac zabaw, a tu klops… to znaczy śnieg! ❄️ U was też? Na Kujawach rano było biało, ale już wszystko stopniało. ‍♂️ Ani bałwana ulepić, ani na placu zabaw pohasać… ‍♂️ No gdzie ta wiosna?! Ona taka radosna!!! ☀️ Chociaż, mi tam radości nie brakuje jak sobie na nich popatrzę, to się z Wami podzielę, może pomoże! #mychcemywiosne #wiosna2018 #wiosnaidzie #idojśćniemoże #cozrobic #nic #usmiechnijsie #nicniezrobisz #uśmiechyoduchadoucha #radość #radośćżycia #radośćdziecka #jakiojciectakisyn #likefatherlikeson #fatherandson #jakjaichkocham #mojewszystko #wiosnawsercu #hurra #jestradość #takiczwartek

Post udostępniony przez Gomułeczki (@poczatekwiecznosci.pl)

1. Nie martw się

Z moich doświadczeń wynika, że bycie wspaniałym ojcem nie polega na „zapewnieniu dziecku wszystkiego, czego potrzebuje”, ani na „sprawdzonych pomysłach”, jak je wychować, ani na „najbardziej kreatywnych sposobach spędzania wolnego czasu”. To też, ale sądzę, że bycie dobrym ojcem ostatecznie zaczyna się od bycia dobrym mężem. Bycie ojcem zaczyna się, kiedy pomyślisz: „ta będzie moją żoną”. Jeśli więc chcesz być ojcem przez duże „O”, upewnij się, że jesteś mężem przez duże „M”.

Nie obawiać się własnego ojcostwa, to nie znaczy myśleć: „Jakoś to będzie…”, ale myśleć jak to będzie. W konkretach. Tutaj jest dobrze, tutaj bieda. Trzeba poprawić to, a to lepiej odpuścić. Na to mam wpływ, a to jest zupełnie ode mnie niezależne, etc. Nie martw się = kochaj i ucz się szybko! 😉

Nie świruj, nie mów, że „twoje życie się skończyło”. Jeśli tak o tym myślisz, chciałbym ci przypomnieć, że skończyło się wtedy, kiedy się oświadczyłeś.

2. Żyj normalnie

Choć wydaje się, że życie z nowym członkiem rodziny zostaje wywrócone do góry nogami, to jednak to samo życie. Staraj się żyć normalnie, nie świruj, nie mów, że „twoje życie się skończyło”. Jeśli tak o tym myślisz, chciałbym ci przypomnieć, że skończyło się wtedy, kiedy się oświadczyłeś. Wielu rodziców, kiedy w ich świecie pojawia się niemowlę nie opuszcza domu przez kolejne X lat, ponieważ „coś może się stać z dzieckiem”. To dziecko – nie bombka choinkowa. Czasami ludzie pytają nas, czy nie jest trudno tak podróżować z dwójką dzieci? Rozumiem, że mielibyśmy 2x, 3x więcej, ale… życie w podróży jest o wiele łatwiejsze. 😉

Nawet jeśli nie dosypiasz, a Wasi rodzice mieszkają kilkaset kilometrów dalej (ale super! :D), możesz nadal robić większość (z naciskiem na to słowo) rzeczy, które robiłeś. Naprawdę. 🙂 To wymaga nieraz stawania na rzęsach, ale by poczuć się jak zakochana para, a nie dwie osoby przywiązane łańcuchem do łóżeczka Waszej pociechy, warto się postarać. 🙂

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Nasze życie to motocykl mknący w stronę zachodzącego słońca. . . Zwykle jeździmy zbyt szybko, by zauważać to, co znajduje się na poboczu naszej drogi. . . Wokół nas są ludzie, którzy każdego dnia czekają na uchylenie szybki w kaskach naszej obojętności… . . Dzielmy się ochoczo tym, co mamy w kufrach. Te drobiazgi, pierdoły, „nic nie znaczące” gesty, słowa, czyny, które są tam pochowane, ktoś może uznać za skarb… . . …bezcenne WSZYSTKO, czego pragnie jego serce. ♥️ . . PS Kto chce się przejechać z Adamkiem? #motocyklesąwszędzie #szerokiejdrogi #dzielmysię #motorcycle #moto #motokids #wannaride #miłość #ocochodziztymikropkami

Post udostępniony przez Marcin Gomułka (@gomulka.marcin)

Postawmy sprawę jasno – bycie mamą niemowlaka jest o wiele trudniejszą robotą, niż bycie „tatusiem”. Tatunieńkiem kochanym.

3. Pozwól jej odpoczywać

„Ty nie pomagasz, tylko się angażujesz!” słyszę za każdym razem, kiedy próbuję niezdarnie zaproponować, że ruszę mój egoistyczny tyłek, by odciążyć Monię. 😉 Postawmy sprawę jasno – bycie mamą niemowlaka jest o wiele trudniejszą robotą, niż bycie „tatusiem”. Tatunieńkiem kochanym. My nie mamy pogryzionych piersi (tak, wiem, maluchy ciągną za brodę), do nas maluchy nie lgną wtedy, kiedy jest źle (tak, wiem, tylko my możemy je uspokoić, bo nie czują mleka), śpimy więcej (tak, wiem, niewysypiamy się tak samo) i można by wymieniać bez końca…

Dla „mamy 24/7” zwyczajne pójście do galerii handlowej, czy obejrzenie odmóżdżającego filmu jest jak zakup wczasów na Bali.

Dlatego tak ważne jest, abyś brał odpowiedzialność zawsze wtedy, kiedy sytuacja tego wymaga. Czyli zawsze. Dlaczego? Z mamami, szczególnie młodymi mamami jest tak, że są tak pochłonięte byciem mamą, że mają pewne trudności, by zluzować gumę i zatroszczyć się o siebie. Przerwa? Jasne, minutka. Sen? Przecież jest tyle do ogarnięcia w domu – muszę wykorzystać moment, kiedy oboje śpią! Odpuszczać. Ktoś powie, że tak jest tylko przy pierwszym dziecku, a przy kolejnym jest już z tym lepiej. Ok, zatem czekamy na kolejne. 😉

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

„18 zębów temu”. . . Kiedy czasami rozmyślam o tym, jak przez wiele lat wyglądało moje życie , a co mimo tego, zupełnie ZA DARMO otrzymałem, za każdym razem się wzruszam… . . Dobrze mieć żonę! Dobrze mieć rodzinę! Nie zawsze jest łatwo, ale… kto kocha i jest kochany, wie co mam na myśli. ‍‍‍ . . Dom, czyli swoista świątynia serc. Miejsce, do którego mogę wrócić z nawet najdalszej podróży, po najgorszym sztormie… ⛵️ . . Mam to szczęście, że tutaj zawsze czekają na mnie z uśmiechem. Bóg jest dobry! ♥️ #rodzina #rodzinkapl #familytime #rodzinatojestsiła #rodzinakrólewska #rodzinabogiemsilna #uśmiech #smile #momandson #miłosierdzie #poczatekwiecznosci

Post udostępniony przez Marcin Gomułka (@gomulka.marcin)

Dla „mamy 24/7” zwyczajne pójście do galerii handlowej, czy obejrzenie odmóżdżającego filmu jest jak zakup wczasów na Bali. Musisz, tato, znaleźć na to czas, pieniądze, okoliczności. Po prostu musisz (piszę to i czytam jednocześnie!)! Ona tego potrzebuje bardziej niż jej się wydaje, a Ty dostaniesz coś o wiele ważniejszego – wspaniały czas z pociechą/pociechami. Dobry mąż zrobi wszystko, żeby ​​jego żona nie wypaliła się, będąc mamą 25 godzin na dobę. Dobry mąż zrobi wszystko, żeby ​​jego żona nie wypaliła się, będąc mamą 25 godzin na dobę. Dobry mąż zrobi wszystko, żeby ​​jego żona nie wypaliła się, będąc mamą 25 godzin na dobę. Chyba czas powiesić to sobie nad łóżkiem. <3

Fakt, że nie śpisz (nawet jeśli śpisz), kiedy ona nie śpi jest jak odkładanie na emeryturę, zarówno ojcowską, jak i mężowską. 😉

4. Podawaj dziecko

Haha, jak to śmiesznie brzmi! Ale jest ważne. Noce są ważne! To jedna z najprostszych i najtrudniejszych zarazem misji mężczyzny. Chodzi o to, by w nocy wziąć odpowiedzialność za przetransportowanie małego pacjenta z jego łóżeczka do naszego łóżka. Że takie „nic”? 😉 Cóż… jestem wielkim śpiochem. Naprawdę, bardzo ciężko mnie dobudzić i gdy na świecie miał pojawić się Adaś, słysząc opowieści o tym, że na nocny płacz dziecka „po prostu się obudzisz” bałem się, że mnie się to nie uda. Udawało się, udaje się. 🙂 Jasne, że nie każdej nocy i za każdym jednym razem, ale jednak historia regularnie się powtarza.

Jeśli chcesz „podawać”, to prawdopodobnie czekają Was dwie opcje: wersja #1 Oczy zamknięte, a na ciele czuć ponaglający dotyk żony, „mówiący”: „No, wstańże i podaj!” i wersja #2 Oczy otwarte, uszy słyszą krzyk, żona śpi, Ty niedowierzasz, że ona śpi i podając dzieciątko, budzisz „nocny bufet”. Historia będzie powtarzać się również z tego względu, że rano, przy śniadaniu, będziecie próbować ustalić jedną wersję zdarzeń. Cóż, to jest noc, dużo rzeczy działa na autopilocie. W każdym razie, fakt że nie śpisz (nawet jeśli śpisz), kiedy ona nie śpi jest jak odkładanie na emeryturę, zarówno ojcowską, jak i mężowską. 😉

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

„Jeśli żyjąc lub ginąc, zdołam Cię ocalić – zrobię to”. ❤️ /Aragorn, „Władca Pierścieni”, J.R.R. Tolkien/ ☝️ Czasami zastanawiam się, czy dam radę (być mężczyzną, mężem, ojcem), ale po chwili zawahania zdaję sobie sprawę z tego, że brak deklaracji jest tylko ucieczką przed wzięciem odpowiedzialności. 👨‍👩‍👧‍👦 Z kolei tak górnolotne na pozór przyrzeczenie nie musi być naiwnym „chciejstwem”, wszak jest oparte na miłości, a tak się składa, że w życiu tylko ona jest gwarantem ostatniej kropli krwi (nie tylko symbolicznej). 🙏🏻 „Król Aragorn” jest z nami, więc: odwagi! 💪🏻❤️ #fatherslife #fatherandson #love #family #familytime #instatata #wakacje #bloger #władcapierścieni #chrystuskról #małeciche #wyciąg #tatry

Post udostępniony przez Marcin Gomułka (@gomulka.marcin)

Jeśli chcesz się przekonać jaką moc ma czuły dotyk taty – okaż pieszczotliwie miłość swojemu dzieciątku na oczach mamusi i… szykuj się na wieczorną, niezapowiedzianą randkę. 😉

5. Okazuj czułość

Tak to już jest, że dzieci potrzebują miłości, ale nie rozumieją, czym jest miłość. Równie dobrze możesz mówić o miłości np. ”krzesło”, ponieważ dla niemowlęcia oznacza to samo – nic. 😀 Zatem mówienie „kocham Cię” jest bez znaczenia… chyba, że mówisz to całym sobą. Bo co jak co, ale dzieci ogarniają miłosny dotyk, czuły szept, no i…. tembr głosu tatusia. 😀 Zuzia odwracająca głowę na dźwięk głosu taty? Dla takich chwil… *ryczy*

Przytulanie i całowanie sprawia, że ​​człowiek czuje się kochany. Niby oczywiste, ale dla troglodytów relacyjnych (haha) nie do końca. Niestety zdarza się, że niektórzy mężowie (sic!) i ojcowie czują się niezręcznie okazując miłość w ten sposób. Dziecko musi czuć się kochane, zawsze. ZAWSZE!  Nigdy nie pożałujesz, że zachowujesz się „jak mama” i okażesz mu przywiązanie w najczulszy sposób. To potężna siła. POTĘŻNA! Jeśli chcesz się przekonać jaką moc ma czuły dotyk taty – okaż pieszczotliwie miłość swojemu dzieciątku na oczach mamusi i… szykuj się na wieczorną, niezapowiedzianą randkę. 😉

6. Kochaj tak, jak sam chciałeś być kochany

Jeśli masz wspaniałego ojca, po prostu przekaż swoim pociechom dobre wzorce. Jeśli jednak w Twoim dzieciństwie było tak sobie, średnio, miernie, albo wręcz Twój tata jest kimś, od kogo nie chcesz brać niczego, to – uwaga – teraz jest Twój czas, Twoja WIELKA szansa. Wyobraź sobie, że właśnie teraz, będąc ojcem, masz szansę nadrobić każdą ojcowską straconą chwilę, niesprawiedliwość, czy brak miłości, które „dostałeś” od Twojego taty.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

♥️ . . Przejażdżka pociągiem – Everest marzeń. . . #taktrzebażyć #solodiosbasta

Post udostępniony przez Marcin Gomułka (@gomulka.marcin)


Nie wiem, jak Ty, ale ja choć bardzo kocham mojego tatę i wiem, że zawsze chciał być najlepszą wersją siebie, ja chcę być dla swoich dzieci znacznie lepszym, bardziej wrażliwym, zaangażowanym, kochającym tatą, niż mój tata był dla mnie. Po prostu. Choćby nie wiem jak pokręcone miałbyś dzieciństwo, czy okres dorastania ciągle masz szansę pokazać sobie, światu, swojemu ojcu (choć nie jest to najważniejsza motywacja!), a przede wszystkim Twojemu dziecku: „Tak właśnie wygląda dobry tata”. Masz szansę pokazać, jak to się robi. Wykorzystaj ją!

7. Dowiedz się (tylko) jednej rzeczy.

Może (jeszcze) myślisz inaczej, ale Twojego dziecka wcale nie obchodzi, jaką masz pracę, ile zarabiasz, jakie sukcesy odniosłeś, kto Cię poważa, albo ile postów na blogu napisałeś. Naprawdę. Zanim to wszystko będzie miało jakiekolwiek znaczenie, może skończyć Ci się czas. Bo dzieci – choć to nie jest wiedza tajemna, to jednak wciąż ignorowana – chcą tylko jednej rzeczy. Być z tatą. Chcą twojej uwagi, Twojego spojrzenia, Twojej parafrazy, Twojego śpiewu, wygłupów, czułości względem mamy, skupienia całego siebie na nich. Dziecko po prostu chce być w pobliżu swojego taty.

Jestem wdzięczny za niebywałą sposobność, że odkąd na świecie jest Adaś, jestem w domu. Z rodziną. Nie wiem, czy tak zawsze będzie, ale wiem, że kiedy mnie nie ma choć na dłuższą chwilę, dzieci po prostu tęsknią. Kiedy wracam od niedawna mogę liczyć na uśmiechnięte: „Cześć, tata!”. Wtedy czuję się tak, jakby ktoś mówił wprost do mojego serca: „Robisz to dobrze!”. Co się stanie, jeśli nie będziesz wystarczająco blisko? Lepiej, żebyśmy ani Ty, ani ja nigdy nie musieli się o tym przekonywać. Problemy prędzej, czy później się zaczną – to więcej niż pewne, ale lepiej dmuchać na zimne i miłością do dzieci sprawić, żeby nie zaczęły robić rzeczy, by przyciągnąć uwagę taty. Jak potwierdzają psychologowie i wychowawcy – dzieciak, którego tata spędza z nim dużo czasu, na ogół będzie trzymał się z dala od kłopotów. Co innego dziecko, które ciągle musi robić rzeczy, by zwrócić uwagę ojca…

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

„Wczoraj” tak dbał o więź z synem.‍Dziś razem skręcali komodę… moje obawy o „jutro” są coraz mniejsze! Razem damy radę! ‍‍‍ Przecież to właśnie o rodzinie tak bardzo marzyliśmy, o niczym innym! ❤️ Gdyby nie to, że jest takim tatą, pewnie nie zdecydowałabym się na kolejne dzieciątko. A jak u Was? Tatusiowie wspierają? Są? Towarzyszą? Wychowują? Kochają? Chcecie urodzić im więcej dzieci? Pochwalcie ich tu trochę, oni przecież tego potrzebują… potem dostają skrzydeł, fruwają, nie odlatują! #tb #throwback #throwbackthursday #wspomnienia #małyksiążę #tulimy #tatatuli #chustonoszenie #chustowanie #chustotata #najlepszytataświata #tatanamedal #thebestdad #tataisyn #więź #jakjaichkocham #mojewszystko #instamatki #instatata #mojtatawymiata #rodzicielstwojestboskie

Post udostępniony przez Gomułeczki (@poczatekwiecznosci.pl)

Nie obawiać się własnego ojcostwa, to nie znaczy myśleć: „Jakoś to będzie…”, ale myśleć jak to będzie.

7 rzeczy, które pomagają wszystkim ojcom

Twoja życzliwość, twoja mądrość, twoja wiara, twoja energia, twoje niewyspanie, twoje oddanie, twój przykład życia, twoje przebaczanie, twoje prośby o wybaczenie, twoja miłość do mamy, twoje słowa, twoje gesty, twoje opanowanie, twoje kiepskie żarty. Wszystko ma znaczenie. Powodzenia, tato!

Udostępnij:

Był umarły, a znów ożył. Pisze to tu, to tam. Z umiarkowanym parciem na szkło. Uczy się kochać. Mąż cudownej Żony. Tata dwuletniego Ancymonka i kilkumiesięcznej Księżniczki. Uwielbia muzykę, sport i makaron. Często powtarza: "Bóg Cię kocha!". :)

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o